Ceny transferowe: Kłopotliwa metoda koszt plus

Poprawne stosowanie metody koszt plus wymaga nie tylko zagwarantowania rynkowego poziomu marży. Równie ważnym elementem jest poprawne oszacowanie bazy kosztowej. Przepisy w zakresie cen transferowych dość precyzyjnie określają podstawowe zasady oraz metody szacowania cen. Przykłady orzecznictwa wskazują jednak, że w praktyce rozliczenia te – szczególnie w zakresie metody koszt plus – są bardziej złożone niż można byłoby przypuszczać.

Na czym polega metoda koszt plus

Zgodnie z obecnym brzmieniem § 14 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 10 września 2009 w sprawie sposobu i trybu określania dochodów osób prawnych w drodze oszacowania oraz sposobu i trybu eliminowania podwójnego opodatkowania osób prawnych w przypadku korekty zysków podmiotów powiązanych (t.j. Dz.U. 2014, poz. 1186; dalej: rozporządzenie TP) – metoda rozsądnej marży (koszt plus) polega na ustaleniu ceny sprzedaży rzeczy i praw oraz świadczenia usług w transakcji danego podmiotu z podmiotem powiązanym na poziomie sumy bazy kosztowej i narzutu zysku, porównywalnych do bazy kosztowej i narzutu zysku ustalanych między podmiotami niezależnymi, które uwzględniają porównywalne funkcje, ponoszone ryzyko oraz angażowane aktywa. Z kolei według § 14 ust. 4 rozporządzenia TP, marżę ustala się przez odniesienie do poziomu marży, jaką ten sam podmiot stosuje w porównywalnych transakcjach z podmiotami niezależnymi lub zysku stosowanego w porównywalnych transakcjach przez podmioty niezależne.

Co wpływa na wysokość marży w metodzie koszt plus?

CECHY STRON TRANSAKCJI MAJĄ WIĘKSZE ZNACZENIE NIŻ SAM PRODUKT: w metodzie rozsądnej marży koszt plus, większy wpływ na narzut kosztu plus mają inne czynniki, np.: pełnione funkcje, ponoszone ryzyka i zaangażowane aktywa. Tym samym, różnice między stalą odkuwkową a stalą ogólnego zastosowania znacznie wpływają na cenę, ale nie mają one tak istotnego znaczenia dla marży zysku(argumentacja organów podatkowych poparta przez NSA w wyroku z 27 marca 2012, sygn. akt II FSK 1882/10)

ZAKRES DZIAŁALNOŚCI: WSA w Białymstoku w wyrokach z 12 lipca 2011 (sygn. akt I SA/Bk 217/11 oraz I SA/Bk 158/11) dla producenta artykułów spożywczych, takich jak: sery, masło, serwatka w proszku i serwatka zagęszczona, za podmioty porównywalne uznał przedsiębiorstwa zajmujące się przetwórstwem mleka i serów, wykazujące zbliżone obroty, konkurujące ze sobą, zajmujące podobną pozycję na rynku, działające na terenie całego kraju, dokonujące sprzedaży własnych wyrobów za pośrednictwem sieci handlowych, o podobnym doświadczeniu w działalności, działające w tych samych warunkach rynkowych i wykonujących te same funkcje.

STRATEGIA GOSPODARCZA I MODEL BIZNESOWY: WSA we Wrocławiu w orzeczeniu z 27 maja 2011 (sygn. akt I SA/Wr 376/11) wskazał, że przyjęciu w ramach metody szacunkowej, marży stosowanej w porównywalnych transakcjach pomiędzy podmiotami niezależnymi, towarzyszyć musi ustalenie porównywalności transakcji (podmiotów dokonujących transakcji), z uwzględnieniem wykonywanych przezeń funkcji i strategii gospodarczych, a zatem dokonując porównania należy odnieść się do analizy funkcjonalnej również w kontekście oceny znaczenia tych czynników dla możliwości porównania – WSA uznał, iż nie można bezpośrednio porównać podmiotu o ograniczonym profilu funkcjonalnym do niezależnych przedsiębiorców realizujących wszystkie funkcje z łańcucha dostaw samodzielnie.

Jak się jednak okazuje, w zastosowaniu metody koszt plus brak danych porównawczych wcale nie musi przeszkadzać. W sprawie producenta wyrobów mleczarskich dostarczającego swoje wyroby do dystrybutora (wyrok NSA z 5 grudnia 2012, sygn. akt II FSK 813/11) brak było transakcji z podmiotem niezależnym oraz podmiotów niezależnych stosujących porównywalne transakcje. Zdaniem NSA, w przypadku braku możliwości zastosowania porównania z transakcjami zawieranymi przez niezależne podmioty, dochód szacuje się na podstawie ceny odpowiadającej sumie kosztów bezpośrednich związanych z nabyciem towaru i odpowiedniego zysku – w tym przypadku marży zrealizowanej w rozliczeniu z tym samym podmiotem w poprzednim okresie (W badanej sprawie zysk ten przyjęto na poziomie średniej marży, jaką stosowała Spółdzielnia z podmiotem powiązanym w miesiącach styczniu – październiku 2001 r., zapewniającej rentowność transakcji z podmiotem powiązanym).

Jak zastosować metodę koszt plus?

Udowodnienie, że stosowana marża jest rynkowa nie zapewni pełnego zabezpieczenia przed ryzykiem zakwestionowania cen transferowych. Organy bowiem badają całokształt transakcji oraz poprawność ustalenia i stosowania całej metody rozliczenia.

  • WSA w Białymstoku w przytoczonym wcześniej wyroku z 12 lipca 2011 (sygn. akt I SA/Bk 217/11) uznał, iż mechanizm kalkulacji cen transferowych odbiegał od zasad rynkowych, ponieważ (…) wynagrodzenie (…) z tytułu sprzedaży wyrobów gotowych zostało ustalone bez uwzględnienia rzeczywistych kosztów zakupu mleka i stosownej ich weryfikacji w trakcie roku. (…) Nadto do ustalenia bazy kosztowej P przyjęła jedynie część kosztów wytworzenia produktów finalnych. Organy, poza analizą czysto kosztową rozliczeń spółki, weryfikowały bazy kosztowe porównywalnych podmiotów, dowodząc, iż wyjaśnienia niezależnych producentów, ale też doświadczenie życiowe wskazują, że konsekwencją wzrostu cen surowca winien być wzrost ceny wytwarzanego z niego produktu.
  • Z kolei WSA we Wrocławiu zajął nieco inne stanowisko. W orzeczeniu z 28 lutego 2011 (sygn. akt I SA/Wr 1444/10) uznał, że analiza baz kosztowych w porównywalnych transakcjach nie jest wymagana – w toku postępowania analizie poddano także przyjętą do wyliczenia wartości świadczonej usługi bazę kosztową. Sąd nie podziela stanowiska strony skarżącej, że w tym zakresie organ winien dokonać porównania z podmiotami niezależnymi świadczącymi takie usługi. Porównanie takie wymagane jest w zakresie ustalenia wysokości stosowanej marży, ale nie w zakresie bazy kosztowej. WSA dokonał natomiast szczegółowej weryfikacji kalkulacji ceny u spółki i wyłączył z bazy kosztowej szereg pozycji, uznając je za koszty ogólne zarządu.
  • Zdaniem NSA (orzeczenie z 8 stycznia 2013, sygn. akt II FSK 975/11), mimo iż w sporządzonej dokumentacji podatkowej spółka wyraźnie wskazuje na zgodne z zasadami rynkowymi zasady dotyczące wyliczenia cen transakcji, w praktyce zgodnie z księgami rachunkowymi przedmiotowych rozwiązań nie stosuje, a określone przez nią ceny sprzedaży nie są w stanie pokryć nawet ponoszonych przez skarżącą kosztów, a tym bardziej zapewnić jej osiągnięcie zysku. W związku z powyższym, taką samą metodę przy ustalaniu wartości transakcji wybrał organ kontroli skarbowej, przyjmując przedmiotowe koszty według ksiąg rachunkowych, a nie według wartości wykazanych w kalkulacjach przez Spółkę, które były zaniżane w stosunku do faktycznych kosztów. O poprawności i rynkowym charakterze rozliczenia zadecyduje nie tylko dobór właściwej metody, ale przede wszystkim przyjęcie takiego mechanizmu kalkulacyjnego, który w praktyce zapewni rynkowy wynik.

Powiązane teksty