TSUE po raz kolejny o transakcjach łańcuchowych

Trybunał Sprawiedliwości UE wyjaśnił kiedy dochodzi do faktycznego nabycia towaru w ramach transakcji łańcuchowych. I choć wyrok zapadł w sprawie podatnika z Łotwy, to może mieć znaczenie także dla polskich przedsiębiorców.

Przepisy dotyczące transakcji łańcuchowych od wielu lat niezmiennie budzą wątpliwości podatników. Jedną z nich jest ustalenie, czy aby na pewno wszystkie podmioty kupujące i odsprzedające towar biorą udział w dostawach. Kwestie te podnoszone są nie tylko przed polskimi sądami (zob. wyrok NSA o sygn. akt I FSK 527/12), ale coraz częściej także przed Trybunałem Sprawiedliwości UE.

Przykładem jest chociażby szeroko komentowany wyrok w sprawie kart paliwowych (sygn. akt C-235/18), w którym TSUE orzekł, że zakup paliwa przy użyciu kart paliwowych, udostępnianych spółce zależnej przez spółkę dominującą, nie stanowi dostawy towarów, lecz usługę finansową zwolnioną z VAT. Efekt? Podatnik nie ma prawa do odliczenia VAT zawartego w cenie paliwa. W praktyce wyrok niesie istotne konsekwencje nie tylko dla emitetntów kart paliwowowych, ale również wszystkich podmiotów uczestniczących w takim obrocie (więcej informacji o wyroku TSUE).

W dniu 10 lipca 2019 r. TSUE po raz kolejny wypowiedział się w kwestii tego czy w łańcuchu transakcji faktycznie dochodzi do sprzedaży (sygn. akt C-273/18). Tym razem sprawa dotyczyła łotewskiego podatnika.

Czego dotyczył spór?

Spółka Kuršu zeme z siedzibą na Łotwie od lutego do grudnia 2012 r. deklarowała transakcje nabycia towarów od innej spółki z siedzibą na Łotwie (spółka Y), a następnie odliczyła związany z tymi transakcjami VAT naliczony. W trakcie kontroli łotewskie organy podatkowe stwierdziły, że nabycia miały miejsce w ramach łańcucha pomiędzy kilkoma spółkami. W ramach łańcucha, towary zostały najpierw sprzedane przez litewską spółkę na rzecz spółki z siedzibą na Łotwie, po czym nastąpił szereg dalszych odsprzedaży pomiędzy łotewskimi spółkami, aż wreszcie nabyła je spółka Y i ostatecznie odsprzedała je Kuršu zeme, która z kolei zapewniła transport towarów z Litwy do swojej fabryki położonej na Łotwie.

Organy podatkowe uznały, że spółki pośredniczące nie wykonywały w rzeczywistości żadnej działalności gospodarczej przy dokonywaniu nabycia omawianych towarów oraz, że spółka Kuršu zeme nie mogła nie wiedzieć o sztucznym charakterze tego łańcucha transakcji. W ich ocenie spółka Kuršu zeme nabyła towary bezpośrednio od spółki litewskiej i w efekcie zaklasyfikowały nabycia jako wewnątrzwspólnotowe nabycia towarów. Decyzja organu wiązała się z obowiązkiem złożenia korekty deklaracji VAT przez spółkę Kuršu zeme poprzez potraktowanie towarów jako nabytych w ramach wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów.

Ostatecznie sprawa trafiła do TSUE. Łotewski Sąd Najwyższy miał wątpliwości co do tego bowiem, czy bez wykazania, jaką nienależną korzyść finansową uzyskali sam podatnik lub pozostałe osoby uczestniczące w omawianym łańcuchu transakcji, można stwierdzić istnienie praktyk niezgodnych z przepisami.

Co orzekł TSUE?

Trybunał przychylił się do stanowiska podatnika. Orzekł bowiem, że organ podatkowy nie może odmówić prawa do odliczenia VAT naliczonego na podstawie stwierdzenia, iż do nabycia towarów doszło w ramach łańcucha kolejnych transakcji sprzedaży pomiędzy kilkoma osobami oraz, że podatnik wszedł w posiadanie danych towarów w magazynie osoby uczestniczącej w tym łańcuchu, innej niż osoba wykazana na fakturze jako dostawca. Zdaniem Trybunału to za mało, aby stwierdzić nadużycie ze strony podatnika lub innych osób uczestniczących we wspomnianym łańcuchu.

Trybunał podkreślił też, że okoliczność, iż towar nie został bezpośrednio otrzymany z rąk wystawcy faktury, niekoniecznie jest zatajeniem rzeczywistego dostawcy i nie musi być praktyką stanowiącą nadużycie, lecz może mieć inne przyczyny. Ponadto, pierwszy nabywca nie musi stawać się właścicielem towarów w chwili tego transportu, ponieważ istnienie dostawy w rozumieniu tego przepisu nie zakłada przeniesienia własności prawnej towaru.

Co istotne, jak już zostanie stwierdzone, że każda z tych sprzedaży ma miejsce, należy ustalić na jakich zasadach podlegają one opodatkowaniu VAT. W tym zakresie –jak wskazał Trybunał – należy sprawdzić, w którym momencie doszło do przeniesienia prawa do dysponowania towarem jak właściciel. Od tego momentu zależeć będą zarówno klasyfikacja jako wewnątrzwspólnotowe nabycie jednej z transakcji nabycia w ramach łańcucha, jak i zakres prawa do odliczenia. Trybunał powołał się przy tym na inny swój wyrok w sprawie Kreuzmayr, C‑628/16, o którym szerzej pisaliśmy TUTAJ.

Transakcje łańcuchowe – wiele wątpliwości

Wyrok w sprawie kart paliwowych podgrzał na nowo dyskusję o tym, kiedy dochodzi do dostawy towarów przez pośrednika, a kiedy świadczy on tylko usługę. Próby jego zastosowanie przy innych rodzajach transakcji, a w tym szczególnie przy transakcjach łańcuchowych, mogłyby być bardzo niebezpieczne dla podatników. Stąd znaczenie nowego wyroku TSUE – może on służyć jako istotny kontrargument w takich przypadkach.

Jednocześnie, wyrok w sprawie Kursu zeme potwierdza ukształtowane już wcześniej stanowisko TSUE dotyczące zasad opodatkowania transakcji łańcuchowych.  Aby określić, która z transakcji ma charakter wewnątrzwspólnotowy a która lokalny, TSUE zwraca szczególną uwagę na moment przejścia prawa do dysponowania towarem jak właściciel (czy ma ono miejsce przed transportem towarów czy już po jego dokonaniu). To jednak wiąże się z powstaniem kolejnej wątpliwości w odniesieniu do transakcji łańcuchowych. Czy polska praktyka, kładąca dużą wagę na określenie podmiotu organizującego transport, jest w tym zakresie w pełni zgodna z wyrokiem TSUE?


Bądź na bieżąco
Otrzymuj najnowsze informacje o zmianach w prawie i podatkach bezpośrednio na swojego maila.

Zapisz się na newsletter >>