Przedpłata kredytu a redukcja kosztów – czy to już koniec stanu niepewności?

Przedstawione przez Rzecznika Generalnego UE dwie dopuszczalne i zgodne z prawem unijnym wykładnie Dyrektywy w sprawie o kredyt konsumencki odpowiadają w zasadzie dwóm przeciwstawnym kierunkom interpretacyjnym tego zagadnienia. 

23 maja 2019 r. Rzecznik Generalny Unii Europejskiej Gerard Hogan przedstawił opinię w sprawie wzbudzającej wiele emocji na polskim rynku kredytów konsumenckich. Rzecznik Generalny wypowiedział się bowiem na temat tego, czy przepisy Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG („Dyrektywa”) uprawniają konsumenta do uzyskania redukcji całkowitego kosztu kredytu w przypadku przedpłaty kredytu (w tym również o koszty, których wysokość nie jest zależna do długości trwania tej umowy).

Przedstawione przez Rzecznika Generalnego, jako dopuszczalne i zgodne z prawem unijnym wykładnie Dyrektywy, odpowiadają w zasadzie dwóm przeciwstawnym kierunkom interpretacyjnym tego zagadnienia obecnym na polskim rynku kredytów konsumenckich. Po wydaniu opinii Rzecznika Generalnego pewne jest w zasadzie tylko jedno – żadna z tych interpretacji nie jest sprzeczna z prawem unijnym.

Rozbieżne interpretacje na polskim rynku

Zgodnie ustawą o kredycie konsumenckim konsument ma prawo w każdym czasie do spłaty całości lub części kredytu przed terminem określonym w umowie. W przypadku takiej przedpłaty całkowity koszt kredytu powinien ulec obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą.

Powyższa regulacja jedynie pozornie brzmi jednoznacznie. Na polskim rynku pożyczkowym dała ona bowiem asumpt do dwóch sprzecznych ze sobą interpretacji.

  • Pierwsza z nich, korzystna dla kredytobiorców, zakłada konieczność obniżenia całkowitego kosztu kredytu proporcjonalnie do okresu o jaki nastąpiło skrócenie okresu kredytowania w stosunku do pierwotnie przewidzianego w umowie.
  • Zgodnie z drugą, korzystną z kolei dla kredytodawców, obowiązek rozliczenia się z konsumentem odnosi się jedynie do tych świadczeń kredytobiorcy, których wysokość lub powstanie zależy od okresu kredytowania.

Zwolennikami pierwszej interpretacji są Prezes UOKiK oraz Rzecznik Finansowy. Już 16 maja 2016 r. przedstawili oni wspólne stanowisko, w którym stwierdzili, że w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu konsumenckiego następuje obniżenie wszystkich możliwych kosztów takiego kredytu, niezależnie od ich charakteru i niezależnie od tego, kiedy koszty te zostały faktycznie poniesione przez kredytobiorcę, z tymże wyjątkiem, iż redukcja ta ma charakter proporcjonalny, tj. odnosi się do okresu od dnia faktycznej spłaty kredytu do dnia ostatecznej spłaty określonej w umowie[1]. Pogląd Prezesa UOKiK oraz Rzecznika Finansowego wyrażony w stanowisku z dnia 16 maja 2016 r. został potwierdzony w Raporcie Rzecznika Finansowego (Kredyty konsumenckie. Bieżące problemy) opublikowanym w grudniu 2018 r.

Ze stanowiskiem wyrażonym przez Prezesa UOKiK oraz Rzecznika Finansowego nie zgadzają się co do zasady kredytodawcy, wskazując, że  wymóg rozliczenia odnosi się jedynie do tych kosztów, których naliczanie jest uzależnione od okresu kredytowania i które przypadałyby po terminie przedterminowej spłaty.

Pytanie prejudycjalne

Rozbieżności interpretacyjne w zakresie rozliczania kosztów kredytu konsumenckiego przy jego przedpłacie są nie mniejsze w orzecznictwie polskich sądów. Część z nich opowiada się za stanowiskiem reprezentowanym przez Prezesa UOKiK oraz Rzecznika Finansowego stwierdzając, że intencją ustawodawcy było, aby nie różnicować możliwości obniżenia kosztu kredytu w zależności od tego, jaki charakter ma ten koszt i w jakim czasie został poniesiony. Dodatkowo argumentują one, że taka interpretacja umożliwiałaby łatwe obchodzenie ustawy. Z kolei zgodnie z drugim poglądem reprezentowanym w orzecznictwie, obowiązek rozliczenia się z konsumentem nie obejmuje swoim zakresem całkowitego kosztu kredytu, a jedynie koszt kredytu dotyczący okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy. W orzeczeniach wydanych zgodnie z tą interpretacją reprezentowane jest stanowisko, że w kontekście wymogów redukcji kosztów kredytu w przypadku jego wcześniejszej spłaty, dopuszczalny jest podział kosztów kredytu na jednorazowe (np. opłata przygotowawcza) oraz „rozciągnięte” w czasie (np. odsetki).

Rozbieżności w orzecznictwie sądów powszechnych doprowadziły do zadania w dniu 11 czerwca 2018 r. przez Sąd Rejonowy Lublin-Wschód w Lublinie pytania prejudycjalnego Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej („TSUE”). Skład orzekający zapytał TSUE, czy konsument, w przypadku dokonania wcześniejszej spłaty swoich zobowiązań wynikających z umowy o kredyt, uprawniony jest do uzyskania obniżki całkowitego kosztu kredytu, w tym również o koszty, których wysokość nie jest zależna od długości trwania tej umowy o kredyt.

Co tak naprawdę powiedział Rzecznik Generalny?

Na pierwszy rzut oka konkluzja przedstawiona przez Rzecznika Generalnego wydaje się przyznawać rację zwolennikom pro-konsumenckiej wykładni Dyrektywy. Jednak dogłębna analiza tej opinii nie prowadzi już do tak jednoznacznych wniosków.

Rzecznik Generalny wskazał na cztery możliwe interpretacje art. 16 ust. 1 Dyrektywy traktującego o rozliczaniu się z konsumentem z kosztów w przypadku przedterminowej spłaty kredytu.

  • Pierwsza interpretacja opiera się na założeniu, że koszty, które podlegają obniżeniu, to innymi słowy wydatki poniesione przez instytucję kredytową w związku z udzielonym kredytem. Zasadniczo zatem art. 16 ust. 1 zwalniałby konsumentów z obowiązku uiszczania, w odniesieniu do „kosztów”, wydatków związanych z pozostałym okresem obowiązywania umowy.
  • Druga interpretacja (analogiczna do tej, której zwolennikami są Prezes UOKiK oraz Rzecznik Finansowy) oznaczałaby konieczność zmniejszenia całkowitego kosztu kredytu proporcjonalnie do pozostałego okresu obowiązywania umowy.
  • Interpretacja trzecia (proponowana przez pozwane instytucje finansowe) uznaje, że koszty, które można odliczyć od całkowitego kosztu kredytu, to jedynie te koszty, które zostały formalnie przedstawione w umowie o kredyt jako zależne od czasu trwania samej umowy o kredyt. Natomiast, z uwagi na fakt, że świadczona usługa, polegająca na udzieleniu kredytu, jest w całości wykonana z chwilą udostępnienia pieniędzy konsumentowi, marża zysku instytucji kredytowej powinna pozostać nienaruszona.
  • Zgodnie z czwartą i ostatnią interpretacją wysokość obniżki, do której konsument miałby prawo, odpowiada płatności jednorazowej lub płatnościom powtarzającym się, które nie były jeszcze należne z chwilą dokonania przedterminowej spłaty.

Z czterech przedstawionych interpretacji bezwarunkowo odrzucone zostały interpretacja pierwsza oraz interpretacja trzecia. Co do dwóch pozostałych, Rzecznik Generalny wskazał, że są zgodne z prawem unijnym. Zauważył wprawdzie, że obie mogą prowadzić do braku równowagi w relacji pomiędzy kredytodawcą a kredytobiorcą. W przypadku drugiej interpretacji, jeżeli spłata nastąpi na bardzo wczesnym etapie, stałe koszty ponoszone przez instytucję kredytową mogą nie być w pełni zamortyzowane przez opłaty i odsetki zapłacone przez konsumenta, a zatem instytucja kredytowa może ponieść stratę. Co do czwartej interpretacji – otwiera ona  instytucjom kredytowym (w ocenie Rzecznika) możliwość obejścia skutków obniżki kosztów w przypadku przedterminowej spłaty poprzez przeniesienie wszystkich kosztów stałych na konsumentów na początku umowy. Jednak obie te interpretacje mają tę wyraźną korzyść, że konsument w wyniku przedterminowej spłaty uzyska obniżkę zarówno odsetek, jak i kosztów, w sposób, który jest (względnie) proporcjonalny w stosunku do zakresu, w jakim umowa o kredyt została spłacona wcześniej.

Pyrrusowe zwycięstwo?

Nie ulega wątpliwości, że Rzecznik Generalny nie przyznał racji instytucjom finansowym zaangażowanym w spór w postępowaniu głównym przed polskim sądem, który zadał pytanie prejudycjalne. Niemniej jednak nie można też powiedzieć, że przyznał on rację stronie przeciwnej.

Przedstawione przez Rzecznika Generalnego dwie dopuszczalne i zgodne z prawem unijnym wykładnie Dyrektywy odpowiadają w zasadzie dwóm przeciwstawnym kierunkom interpretacyjnym tego zagadnienia obecnym na polskim rynku kredytów konsumenckich. Po wydaniu przez Rzecznika Generalnego opinii znajdujemy się więc niejako w punkcie wyjścia. Co więcej, biorąc pod uwagę dotychczasową praktykę TSUE, raczej nie należy spodziewać się tego, że orzeczenie wydane w przedmiotowej sprawie będzie w znaczący sposób odbiegało od opinii Rzecznika Generalnego.

A więc co dalej? Wydaje się, że na tym etapie jedynym właściwym rozwiązaniem może się okazać ingerencja ustawodawcy oraz nowelizacja przepisów ustawy o kredycie konsumenckim, która w sposób jednoznaczny rozstrzygnie, która z prezentowanych interpretacji będzie mogła funkcjonować na polskim rynku.

[1] Stanowisko Rzecznika Finansowego i Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie interpretacji art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim, 16 maja 2016 r., str. 1 i 2.


Bądź na bieżąco
Otrzymuj najnowsze informacje o zmianach w prawie i podatkach bezpośrednio na swojego maila.

Zapisz się na newsletter >>