Próg energochłonności decyduje o wysokości zwrotu akcyzy

Do obliczenia współczynnika energochłonności należy brać pod uwagę koszt energii elektrycznej wraz z podatkami, ale z wyłączeniem VAT oraz pozostałych opłat dodatkowych (m.in.  dystrybucyjnych stałych, przejściowych, dystrybucyjnych zmiennych, jakościowych i abonamentowych) związanych z dostawą energii. Takie stanowisko zajęła Izba Skarbowa w Katowicach w interpretacji z 8 grudnia 2016 r. (2461-IBPP4.4513.315.2016.1.BP).

Wątpliwości wnioskodawcy, który spełnia warunki korzystania ze zwolnienia z akcyzy energii elektrycznej wykorzystywanej przez tzw. zakład energochłonny, wzbudził sposób obliczania współczynnika energochłonności (udział kosztów wykorzystanej energii elektrycznej w wartości produkcji sprzedanej). Wysokość tego współczynnika decyduje o późniejszej wysokości zwrotu podatku akcyzowego. Jednocześnie, dla niektórych podmiotów, właściwe obliczenie współczynnika w ogóle warunkuje możliwość ubiegania się o zwrot (wskaźnik musi wynosić więcej niż 3 proc.), więc jego prawidłowe obliczenie jest kluczowe dla korzystania ze zwolnienia.

Organ podatkowy nie zgodził się ze stanowiskiem wnioskodawcy, który uważał, że koszt wykorzystanej energii elektrycznej powinien być rozumiany jako całkowity koszt jej nabycia, wliczając w to m.in. opłatę dystrybucyjną stałą, opłatę przejściową, opłatę dystrybucyjną zmienną, opłatę jakościową, opłatą abonamentową. Powołując się na art. 17 ust. 1 lit. a Dyrektywy Rady 2003/96/WE, organ stwierdził, że do obliczenia progu energochłonności należy brać pod uwagę jedynie koszt energii elektrycznej wraz z podatkami, z wyłączeniem podatku od towarów i usług oraz z wyłączeniem pozostałych opłat dodatkowych związanych z dostawą energii elektrycznej.

Interpretacje na ten temat pojawiają się od momentu uchwalenia nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym, która obowiązuje od 1 stycznia 2016 r. i która wprowadziła przedmiotowe zwolnienie. Nie dziwi też to, że omawiana interpretacja jest negatywna. Organy podatkowe konsekwentnie odmawiają wnioskodawcom możliwości uwzględnienia w koszcie wykorzystywanej energii elektrycznej wydatków towarzyszących, obowiązkowych do poniesienia przez nabywcę energii elektrycznej, bez których dostarczenie energii elektrycznej do nabywcy w ogóle nie byłoby możliwe.

Wprowadzenie tzw. częściowego zwrotu podatku akcyzowego od energii elektrycznej, w programie Śląsk 2.0. miało odciążyć branżę energochłonną. Jednak obecnie możemy zaobserwować bardzo profisklane podejście organów podatkowych, które starają się możliwie jak najbardziej ograniczyć to zwolnienie. Zasada zaufania do ustawodawcy daje gwarancję, że racjonalny ustawodawca, ustalając definicję – tak jak w omawianym przypadku – kosztu wykorzystanej energii elektrycznej, określi ją w sposób dokładny, niewymagający ponownej interpretacji. Jeśli zatem art. 31d ust. 2 ustawy o podatku akcyzowym posługuje się pojęciem kosztów wykorzystanej energii elektrycznej, to nie można tego pojęcia czytać w sposób przedstawiony w wydanej interpretacji, a mianowicie jako nakazującego wyłączenie pozostałych opłat dodatkowych (m.in. opłat dystrybucyjnych stałych, opłat przejściowych, opłat dystrybucyjnych zmiennych, opłat jakościowych, opłat abonamentowych) związanych z dostawą energii elektrycznej. Gdyby zamiarem ustawodawcy było takie ograniczenie definicji kosztu wykorzystanej energii elektrycznej, to taka właśnie szeroka definicja znalazłaby się w ustawie. W sytuacji jej braku nie istnieją podstawy do jej sztucznego tworzenia (co nota bene nie może odbywać się w drodze wydania interpretacji indywidualnej) i jednoczesnego ograniczenia istniejącej już definicji.

Abstrahując od zasad prawidłowej legislacji w Polsce, problem określenia kosztów wykorzystanej energii elektrycznej został przedstawiony Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). W ostatnim czasie TSUE wydał wyrok we włoskiej sprawie C-189/15, w którym częściowo wskazał czy określona danina (np. opłata dystrybucyjna) może być kwalifikowana jako podatek, cło lub opłata według prawa Unii, niezależnie od sposobu zakwalifikowania jej w prawie krajowym. W uzasadnieniu swojego wyroku TSUE stwierdził, że kwoty należne z tytułu pokrycia kosztów ogólnych systemu energii elektrycznej są podatkami pośrednimi w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 2003/96, przy zastrzeżeniu, że koszty te muszą być zakwalifikowane jako obowiązkowe do uiszczenia (czyli np. opłata dystrybucyjna przenoszona w całości na konsumenta).

Przenosząc wnioski TSUE z tej sprawy na przypadek polski, nie powinno ulegać wątpliwości, że opłaty dodatkowe (takie jak m.in. opłata dystrybucyjna, opłata przejściowa, jakościowa, czy opłata abonamentowa) związane z dostawą energii elektrycznej, będące jednocześnie obowiązkowymi elementami zakupu energii elektrycznej, powinny być rozumiane jako danina na pokrycie kosztów systemu energii elektrycznej. Co za tym idzie, powinny być uznane za element kosztu wykorzystanej energii elektrycznej w rozumieniu ustawy o podatku akcyzowym.

Przywołane rozstrzygnięcie TSUE może stanowić solidny argument dla podatników w walce o prawidłowe stosowanie ustanowionego prawa. Wydaje się jednak, że do pozytywnych rozstrzygnięć w tym zakresie na krajowym podwórku jest jeszcze daleka droga.

 


Bądź na bieżąco
Otrzymuj najnowsze informacje o zmianach w prawie i podatkach bezpośrednio na swojego maila.

Zapisz się na newsletter >>