Do trzech razy sztuka, czyli bankowy tytuł egzekucyjny niekonstytucyjny

Wyrokiem z dnia 14 kwietnia 2015 roku (P 45/12) Trybunał Konstytucyjny uznał art. 96 ust. 1 i art. 97 ust. 1 ustawy Prawo bankowe za niezgodne z art. 32 ust. 1 Konstytucji, statuującym zasadę równego traktowania. Powołane przepisy przewidują uprawnienie banków do wystawiania bankowych tytułów egzekucyjnych (dalej: BTE), będących podstawą prowadzenia postępowania egzekucyjnego po nadaniu im klauzuli wykonalności przez sąd powszechny (a więc z pominięciem sądowego postępowania rozpoznawczego). W ocenie Trybunału, przyznanie bankom prawa do wystawiania BTE prowadzi do ich nieuzasadnionego uprzywilejowania na trzech płaszczyznach – w bezpośredniej relacji z klientem, z innymi wierzycielami oraz w relacjach między dłużnikami banków i dłużnikami innych podmiotów. Ze względu na konieczność wydania odpowiednich przepisów intertemporalnych oraz dokończenia toczących się postępowań, Trybunał odroczył utratę mocy obowiązującej powołanych przepisów do dnia 1 sierpnia 2016 roku.

Rozstrzygnięcie TK odbiło się szerokim echem w środowisku bankowców i prawników. Dotychczas, pomimo dwukrotnego rozpoznawania spraw dotyczących BTE (w 1995 i 2005 roku), Trybunał nie dopatrzył się podstaw dla uznania niezgodności tej instytucji z Konstytucją. Co więcej, analogiczny sposób zabezpieczenia roszczeń w postaci oświadczenia o poddaniu się rygorowi egzekucji wprost z aktu notarialnego przewidziany został w art. 777 kodeksu postępowania cywilnego i funkcjonuje w obrocie z powodzeniem od ponad pięćdziesięciu lat. W obu przypadkach klauzula wykonalności nadawana jest wyłącznie po zweryfikowaniu przez sąd spełnienia formalnych przesłanek, takich jak m.in. wystąpienie zadłużenia i jego wysokość, bez badania merytorycznej zasadności roszczenia. W obu również przypadkach dłużnik godzi się na podjęcie ryzyka, że wierzyciel doprowadzi do wszczęcia egzekucji w celu dochodzenia roszczenia nieistniejącego bądź którego wysokość nie będzie odpowiadała wysokości zadłużenia. W konsekwencji wierzyciel, który dysponuje takim oświadczeniem dłużnika, postawiony jest w pozycji uprzywilejowanej względem pozostałych wierzycieli. Jedyne, co różni powołane instytucje, to wymóg zachowania formy aktu notarialnego dla oświadczenia składanego w trybie art. 777 k.p.c. i konieczność poniesienia kosztów związanych ze sporządzeniem tego aktu. Można się zatem spodziewać, iż w obecnej sytuacji banki oczekiwać będą zabezpieczenia swych roszczeń właśnie poprzez składanie przez klientów oświadczeń o poddaniu się rygorowi egzekucji w trybie art. 777 k.p.c. Taka praktyka generować będzie dodatkowe koszty po stronie klientów, nie wpływając przy tym w żaden sposób na poprawę ich sytuacji w relacji z bankiem.

Pełna analiza orzeczenia TK i jego wpływu na obrót prawny w Polsce możliwa będzie dopiero po sporządzeniu uzasadnienia wyroku. Do czasu publikacji uzasadnienia, której należy się spodziewać około 15 maja 2015 roku, trudno również wyrokować o wpływie orzeczenia na postępowania klauzulowe dotyczące BTE wszczęte przed 1 sierpnia 2016 roku. Z jednej bowiem strony na skutek wydania orzeczenia uchylone zostało domniemanie konstytucyjności badanych przepisów, z drugiej zaś – formalnie przepisy te mają obowiązywać jeszcze przez ponad rok. Zarówno banki, jak i sądy, czeka zatem szereg trudnych decyzji, które będą bezpośrednio oddziaływać na sytuację dłużników banków. Czy w sposób korzystny – okaże się już niedługo.


Bądź na bieżąco
Otrzymuj najnowsze informacje o zmianach w prawie i podatkach bezpośrednio na swojego maila.

Zapisz się na newsletter >>