Wyłudzenia na stłuczkę

Fraudbuster
Fraudbuster Pogromca Korupcji i Nadużyć
kontakt

Wyłudzenia na stłuczkę nie są niczym nowym, ale niektóre mogą robić wrażenie. Oszuści bywają bardzo twórczy w wymyślaniu tłumaczeń. Inni bez specjalnych scenariuszy idą w masówkę. Wyłudzają pieniądze bezpośrednio od ofiary na miejscu zdarzenia, albo od ubezpieczyciela. Zdarza się, że i tu i tu.

Bardzo dużą pomysłowością, ale jednocześnie kompletnym brakiem rozeznania w realiach wykazali się trzej młodzi kierowcy, którzy spowodowali stłuczkę koło podwarszawskiego Konstancina-Jeziorny. Jadący toyotą 34-latek uderzył w poprzedzającego go mercedesa. Kierujący mercedesem 25-latek uderzył z kolei w jadącego przed nim w bmw 29-latka. Kierowcy wezwali na miejsce drogówkę.

Wszyscy trzej zgodnie zeznali, że się nie znają. Jako powód wyjazdu z domu wszyscy wskazali chęć przejażdżki. I wszyscy trzej, niezależnie od siebie, stwierdzili, że do stłuczki doszło przez niedźwiedzia, który przechodził przez drogę.

Są obcokrajowcami i pewnie dlatego nie wiedzieli, że niedźwiedzie w Polsce występują od ponad wieku wyłącznie w Karpatach. 

Według policji była to próba wyłudzenia na stłuczkę.

27-latek z Warszawy poszedł na ilość. Według ustaleń policjantów zwalczających przestępczość gospodarczą mężczyzna może mieć na koncie nawet około 90 specjalnie spowodowanych stłuczek. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy spowodował ich kilkanaście. Działał głównie na warszawskiej Pradze Północ.

Mężczyzna doprowadzał do stłuczki po czym wyłudzał od ofiary pieniądze w zamian za zakończenie sprawy. Obiecywał też, że nie będzie zawiadamiał policji. Oprócz wymuszania pieniędzy na ofiarach usiłował też wyłudzać odszkodowania od towarzystw ubezpieczeniowych. Ich kwota mogła wynieść, według policji, nawet około 250 tysięcy złotych.

Na wyłudzenia na stłuczkę szczególnie narażeni są kierowcy jadący w niepewny, niezdecydowany sposób. Oszuści liczą, że taka osoba łatwiej da się wmanewrować w kolizję i jeszcze przyzna się do winy. Bardzo częstą metodą stosowana przez oszustów jest gwałtowne hamowanie po wyprzedzeniu ofiary. Często wykorzystywanym miejscem do wyłudzenia na stłuczkę są ronda. Szczególnie te niewielkie. Tam trudniej jest ustalić, kto pierwszy wjechał na rondo i tym samym zyskał pierwszeństwo.

Powiązane wpisy


Napisz komentarz

XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>