Whistleblower nie istnieje w polskim prawie

Fraudbuster
Fraudbuster Pogromca Korupcji i Nadużyć
kontakt

Whistleblower czy sygnalista, to pojęcie nieznane w polskim prawie, nie ma żadnej definicji takiej osoby. Co za tym idzie pracownik zwolniony za to, że ujawnił nieprawidłowości w zakładzie pracy nie może się powoływać na ten fakt w sądzie – wskazywała sędzia sądu rejonowego w Białymstoku Marta Kiszowara podczas konferencji na temat whistleblowingu w Krajowej Szkole Administracji Publicznej.

Zwolniony pracownik może w sądzie pracy wskazywać na dyskryminację, mobbing. Nie może się powoływać na fakt, że prawdziwym powodem zwolnienia było ujawnienie przez niego nieprawidłowości w miejscu pracy. Tymczasem udowodnienie mobbingu jest bardzo trudne, bo postępowanie najczęściej opiera się na zeznaniach świadków. Jeśli ci nadal są zatrudnieni u danego pracodawcy mogą zeznawać tak, żeby chronić swój interes – wskazuje sędzia Kiszowara. Co więcej, to pracownik musi udowodnić mobbing.

Trochę lepiej wygląda sytuacja pracownika, gdy wskazuje, że był dyskryminowany. W takim przypadku musi tylko wskazać kryteria dyskryminacji. Na pracodawcy ciąży ewentualne udowodnienie, że pracownik nie ma racji – uważa sędzia.

Sędzia Kiszowara wskazuje jednak na pewną furtkę w przepisach. W katalogu przyczyn dyskryminacji jak i zasad równego traktowania znalazło się sformułowanie „w szczególności”. Oznacza ono, że katalogi są otwarte. Whistleblower mógłby próbować to wykorzystać w sądzie pracy.

O sytuacji, w jakiej znajduje się whistleblower przed sądem pracy pisze też Anna Wojciechowska-Nowak w książce „Jak zdemaskować szwindel”. Zwolnienie pracownika bez wypowiedzenia, z jego winy musi być przez pracodawcę dobrze uzasadnione. Natomiast zwolnienie w normalnym trybie, za wypowiedzeniem nie wymaga aż tak doniosłego powodu. Sądy podchodzą tu liberalnie do sprawy.

Najczęściej podawaną przez pracodawców przyczyną zwolnienia jest likwidacja stanowiska pracy. „Sądy pracy nie badają, czy likwidacja stanowiska pracy była uzasadniona z gospodarczego punktu widzenia. Przyjmuje się, że kształtowanie wewnętrznej struktury organizacyjnej oraz ocena, jaka struktura najlepiej służy pracodawcy, należy do wyłącznej domeny pracodawcy. Jest to zasada prawna – zawarta w uchwale Sądu Najwyższego, zawierającej wytyczne dotyczące badania zasadności wypowiedzenia (III PZP 10/85, OSNC 1985/11/164)” – pisze Anna Wojciechowska-Nowak.

Jeszcze łatwiej zwolnić osobę ze stanowiska kierowniczego. Zgodnie z przytoczoną wyżej uchwałą SN „Pracownikom na stanowiskach kierowniczych lub samodzielnych stawiane są wyższe wymagania niż pozostałym. […] Pracownicy ci, ze względu na zajmowane stanowiska, powinni dawać przykład dobrej roboty i właściwej postawy. Odpowiadają oni także za brak efektów komórki organizacyjnej, którą kierują. Dlatego też ich zachowanie musi być oceniane według ostrzejszych kryteriów, co należy również odnieść do jednorazowych drobnych uchybień”.

Whistleblower może, zatem dość łatwo zostać zwolniony z podaniem nieprawdziwych przyczyn. Im wyższe zajmuje stanowisko tym łatwiej. A jak pisze autorka książki to właśnie spośród kadry kierowniczej i osób zajmujących samodzielne stanowiska wywodzą się najczęściej whistleblowerzy.

Aby whistleblower przed sądem pracy był w lepszej sytuacji konieczna jest zmiana prawa.

Powiązane wpisy


Napisz komentarz

XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>