Ustawa śmieciowa pożywką dla korupcji

Fraudbuster
Fraudbuster Pogromca Korupcji i Nadużyć
kontakt

Od 1 lipca br. za gospodarkę odpadami będą odpowiadały gminy. Czyli wszystkie śmieci, które powstają w gminie, są niejako jej własnością i to ona odpowiada za ich wywóz i za to, żeby dojechały na wysypisko lub do sortowni. Centralne Biuro Antykorupcyjne uważa, że nowe regulacje prawne mogą stać się pożywką dla łapówkarzy.

Neapolitańska camorra zwykła nazywać śmieci „śmierdzącym złotem”. Zarabia na ich więcej niż na handlu narkotykami. Śmieci z Neapolu mafijni przedsiębiorcy wywożą na nielegalne wysypiska na południu Włoch, a nawet upychają w grotach pod Wezuwiuszem – informowała „wyborcza.pl”. W procederze pomagają skorumpowani urzędnicy. Podobny scenariusz nam raczej nie grozi, ale „walka o śmieci” będzie, a pewnie już nawet trawa i to ostra.

Jak stwierdza CBA w opracowaniu na temat zagrożeń korupcyjnych w Polsce w 2013 roku, „(nowa) regulacja może generować nowe zjawiska korupcyjne na styku przedsiębiorców zajmujących się wywozem śmieci z urzędnikami gminnymi zyskującymi monopol na kontraktowanie tej kategorii usług lokalnych. Jednostki samorządowe będą miały faktyczny monopol na wybór odbiorcy odpadów na danym terenie.”

Co więcej, według CBA kilkuletnie umowy na wywóz śmieci z gmin grożą zanikiem konkurencji, mogą powodować eliminowanie firm z rynku. Same przetargi mogą być manipulowane. Pole do łapownictwa pojawia się też przy dokonywaniu wpisów do rejestru działalności regulowanej.

Dotychczas właściciele nieruchomości musieli podpisać umowę na wywóz śmieci z legalnie działającym przedsiębiorcą. Rządziła zasada: im taniej, tym lepiej. Zwykle opłata zależała od liczby wywiezionych worków czy kontenerów. W związku z tym ci, który mieli blisko do lasu, tam upychali nadmiar śmieci, a co się dało, palili w piecach. Ekologiczne to nie było, ale w takim układzie zagrożenia korupcyjne na styku mieszkaniec-przedsiębiorca, są niewielkie.

Urzędnik pośrednikiem

Teraz między mieszkańcem a przedsiębiorcą pojawia się gmina, czyli radni i urzędnicy. Już na wstępie, radni mają zdecydować jak wysoka będzie opłata za wywóz śmieci. Mogą ją ustalić na różne sposoby: od osoby, od zużywanej wody, od powierzchni lokalu, czy od gospodarstwa domowego.

Niezależnie od metody naliczania opłat, skąd radny ma wiedzieć, ile powinno kosztować uczciwe wywożenie śmieci? Niby powinno być taniej niż dotychczas, bo firma dostaje do obsługi całą gminę, a nie niektóre ulice czy śmietniki. Z drugiej strony, do legalnego odbioru powinny teraz trafić śmieci, które nielegalnie „znikały”. Kto wie, jak ocenićfaktyczną ilość śmieci, jaka będzie musiała być wywożona. Raczej tylko przedsiębiorca, który się tym zajmuje

Pojawia się zatem konieczność osobistego kontaktu radnych lub zarządu gminy z przedsiębiorcą i miejsce na, niekoniecznie uczciwy, lobbing. Na pewno każdy właściciel firmy wywożącej będzie chciał maksymalnie wywindować stawki ustalone przez radę gminy.

Patrząc na już ustalone przez niektóre gminy stawki za wywóz śmieci, trudno znaleźć jakąś prawidłowość. Porównajmy tylko gminy, które ustaliły stawkę od mieszkańca. W samym powiecie cieszyńskim stawki za śmieci niesegregowane wahają się od 12,20 do 20 zł od głowy. Mieszkańcy Częstochowy za takie pomieszane śmieci mają płacić 12,50 zł od osoby. Rada Warszawy przyjęła stawki dla śmieci sortowanych. Za niesortowane opłaty mają być podwyższane o 40%. Dla singla opłata za śmieci wrzucane do odpowiednich trzech pojemników wyniesie 19,50 zł. Podniesiona o 40% za niesegregowanie osiąga 27,30 zł.

Dlaczego w Częstochowie jest taniej niż w niektórych mniej gęsto zabudowanych gminach powiatu cieszyńskiego? Nasuwa się wyjaśnienie, że przy gęstszej zabudowie, gdzie z jednego śmietnika korzysta kilkaset osób, śmieciarka mniej się najeździ i zbierze więcej śmieci, opróżniając mniejszą liczbę kontenerów, lecz o większej pojemności. To dlaczego w Warszawie jest najdrożej? Zabudowa jest tutaj najbardziej zwarta. Jedyne wytłumaczenie – bo tak postanowili radni. Czy we wszystkich przypadkach bez nacisków?

Walka o śmieci

Wprowadzenie przetargów na wywóz śmieci oznacza dla przedsiębiorców walkę na śmierć i życie. Małe firmy, z jedną bazą na własnym podwórku, będą jeszcze w stanie obsłużyć sąsiednie gminy, ale do przetargu na odbiór śmieci 100 kilometrów dalej nie mają co stawać. Z kolei duże firmy, obsługujące duże miasta, zainwestowały w swe obecne bazy miliony. Może i byłoby stać je na budowę nowych baz w innych miastach, ale taniej pozostać w dotychczasowej. Tak więc zarówno duzi „śmieciowi” gracze, jak i mikroprzedsiębiorcy, będą walczyć o umowy z gminą do upadłego i niekoniecznie uczciwie.

O ile warunki przetargu nie będą bardzo szczegółowo określone, to ostatecznie gminny urzędnik będzie decydował na przykład o tym, jak często z danej ulicy odbierać śmieci. To kolejne pole do nadużyć.

To tylko hipotetyczne przykłady niektórych sytuacji, w których może pojawić się łapówka. Scenariuszy może być zapewne wiele więcej, wszak ludzka pomysłowość nie zna granic.


2 komentarze “Ustawa śmieciowa pożywką dla korupcji”

  1. Avatar
    Maciej

    Reformę tą wprowadzano, aby lud nie utylizował śmieci w lasach, piecach etc. Czy na pewno to rozwiązuje problem? W jakiej mierze tak – teraz każdy będzie miał śmietnik koło domu. Lecz jak często będzie on opróżniany ?
    Czy robiąc remont – gmina “za darmo” weźmie kontenery odpadów budowlanych, starą szafę, materac etc? Wątpie.
    To samo mniejsze firmy – też produkują śmieci, część może być utylizowana w lasach. Wiec problem nie jest w pełni rozwiązany.
    De facto jedynym rozwiązaniem są “darmowe” wysypiska, spalarnie, miejsca gdzie można dowolną liczbę śmieci oddać. Czyli firmie od śmieci płacimy za ich transport a w podatkach za późniejsze przetworzenie śmieci. Czyli zamiast do lasu, jedziemy za darmo na wysypisko.

    Inna kwestia, jakim trzeba być parszywcem żeby wywalać śmieci m.in. do lasów? Plus jaki sens tacy “ludzie” widzą wyrzucają gdzieś w środku lasu, a nie “po prostu” do rowu ?

    Głupota wielu jest niepojęta.

    Odpowiedz
  2. Avatar
    Jasiu

    Ja mam taką zasadę: jak się na czym nie znam to nie piszę.

    “Na pewno każdy właściciel firmy wywożącej będzie chciał maksymalnie wywindować stawki ustalone przez radę gminy.”
    “Wprowadzenie przetargów na wywóz śmieci oznacza dla przedsiębiorców walkę na śmierć i życie.”

    No to jak w końcu? Będzie nieuczciwy lobbing aby zmaksymalizować wysokość uchwalonej opłaty, czy będzie walka na śmierć i życie (co w polskich realiach oznacza walkę cenową)?

    Po nic przedsiębiorcy wysoka opłata uchwalona przez rade gminy, skoro i tak takiej kwoty nikt nie dostanie bo będzie walka na śmierć i życie.

    Już lepiej dać artykuł z prognozą pogody…

    Odpowiedz

Napisz komentarz

XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>