Ustawa o jawności życia publicznego – czy czas już zacząć przygotowania?

W styczniu, nasz kolega Robert Sroka opublikował w Rzeczypospolitej artykuł na temat raportowania niefinansowego wskazując m.in. wymogi prawne oraz wyzwania i płynące z niego korzyści. Ocenił też poziom prezentowanych danych niefinansowych jako niski. Jest to szczególnie zaskakujące biorąc pod uwagę, że artykuł ukazał się w 2018 roku, podczas gdy nowe prawo weszło w życie w już styczniu 2017 roku.

Czytając tekst pomyślałem o planowanym wdrożeniu ustawy o jawności życia publicznego. Nowe prawo ma być uchwalone w lutym 2018 roku. Przedsiębiorstwa będą miały zapewne około sześciu miesięcy na spełnienie wymogów legislacyjnych.

Czy również w przypadku tej ustawy firmy mogą pozwolić sobie na podobne opóźnienia jak w przypadku regulacji w sprawie raportowania niefinansowego? Sądzę, że nie. Jednocześnie zakładam, że nie wszyscy będą wtedy gotowi na antykorupcyjną rewolucję.

Warto się zastanowić, dlaczego mogą się pojawić opóźnienia przy wprowadzeniu zmian przez firmy. Być może wśród niektórych przedsiębiorców pokutuje przeświadczenie, że „korupcja mnie nie dotyczy”, „CBA nigdy do mniej nie przyjdzie”, „mam już procedury antykorupcyjne”, „zatrudniam uczciwych pracowników”. Opóźnienia mogą być również wynikiem niechęci do wprowadzenia radykalnych zmian w organizacji i ponoszenia kosztów ich wdrożenia.

Firmy, które posiadają choć część z wymaganych elementów polityki antykorupcyjnej, najprawdopodobniej lżej odczują skutki ustawy o jawności życia publicznego. Natomiast przedsiębiorstwa, w których od podstaw trzeba będzie stworzyć całą politykę antykorupcyjną, staną przed znacznie większym wyzwaniem organizacyjnym i finansowym. Będą musiały m.in. wprowadzić procedury wewnętrzne oraz przeprowadzić szkolenia dla pracowników, stworzyć nowe stanowiska i funkcje w organizacji, wdrożyć nowe narzędzia i kodeks etyki.

Dlatego nie wszystkie firmy będą w stanie spełnić wymogi ustawowe z dniem wejścia w życie nowej regulacji. Warto jednak zadbać, aby zminimalizować to opóźnienie, szczególnie w kontekście maksymalnej kwoty potencjalnej kary (10 milionów złotych) oraz uciążliwości związanych z potencjalną kontrolą ze strony CBA. Dodatkowe ryzyko stanowią krytyczne doniesienia prasowe, które mogą poważnie zaszkodzić reputacji firmy.

Podczas żadnego z kilkudziesięciu śledztw gospodarczych, w których uczestniczyłem, nie spotkałem się ze stwierdzeniem „spodziewaliśmy się tego”. Zamiast tego zawsze słyszałem „jesteśmy wszyscy w szoku, to była bardzo dobra osoba”, „ta osoba była z nami od początku firmy, obdarzaliśmy ją dużym zaufaniem”, „nie byliśmy na to przygotowani, uważaliśmy, że nasze kontrole są skuteczne”.

Czy zatem firmy, które postanowią podjąć tak duże ryzyko mając głębokie przeświadczenie, że korupcja nigdy się u nich nie wydarzy, będą miały szansę być zwycięzcami?

Być może, ale czy racjonalne jest podjęcie tak znaczącego ryzyka tylko na podstawie wewnętrznego przeświadczenia? Ustawa o jawności życia publicznego nie ogranicza się, bowiem wyłącznie do przeciwdziałania korumpowaniu urzędników państwowych. Odnosi się ona również bezpośrednio do wewnętrznych aspektów funkcjonowania organizacji oraz współpracy z kontrahentami.

Analizę ryzyka pozostawiam Tobie, Czytelniku. Jeśli jednak potrzebujesz wsparcia ekspertów, zachęcamy do kontaktu. Chętnie pomożemy określić istotne ryzyka oraz stopień przygotowania Twojej organizacji na nowe wyzwania związane z ustawą.

Powiązane wpisy


Napisz komentarz

XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>