Szara strefa z tytułu niezarejestrowanych płatności gotówkowych w Polsce wyniosła w 2014 roku 215 miliardów złotych

Fraudbuster
Fraudbuster Pogromca Korupcji i Nadużyć
kontakt

Około 215 miliardów wyniosła w 2014 roku wartość nierejestrowanej, gotówkowej sprzedaży produktów i usług – wynika z szacunków EY. To ogromny problem – tylko ta część szarej strefy to równowartość 12,4% PKB.

Tylko z tytułu podatków CIT i VAT roczne dochody państwa były niższe o 30-40 miliardów złotych wynika z szacunków EY. Do budżetu nie wpływała też cała akcyza od tytoniu i alkoholu. Szara strefa to też część handlu elektronicznego, nielegalni bukmacherzy, nierejestrowane zatrudnienie, itd.

Kamil Wyszkowski, dyrektor generalny Inicjatywy Sekretarza Generalnego ONZ Global Compact w Polsce zwraca uwagę, że z powodu szarej strefy znaczna część transakcji gospodarczych nie podlega różnym formom opodatkowania. W jego opinii, podmioty działające w ramach szarej strefy mają z tego tytułu znacznie niższe koszty, co zaburza konkurencję.

Na przykład w przypadku wyrobów tytoniowych w 2013 roku szara strefa wynosiła, co najmniej 23,3%. Na samej akcyzie budżet stracił najprawdopodobniej pięć miliardów złotych. Według specjalistów za przemyt papierosów nie odpowiadają „mrówki” tylko zorganizowane grupy przestępcze.

Z kolei, jeśli chodzi o olej napędowy według szacunków EY wyłudzenia stanowiły 18,6% – 24,2% całkowitej sprzedaży. Wyłudzany był przede wszystkim podatek VAT, a w mniejszym zakresie akcyza. Najczęstszy mechanizm wyłudzeń to znikające podmioty, czyli słupy. 

Pozytywnym przykładem uporządkowania rynku i prawie całkowitego wyeliminowania szarej strefy jest sektor prętów zbrojeniowych. Szara strefa sięgała tam niemal połowy legalnego obrotu. W tym przypadku wystarczyło wprowadzić mechanizm odwróconego VAT.

Jednak odwrócony VAT nie musi być lekarstwem w każdej branży. Według Marka Rozkruta,  Partnera i Głównego Ekonomisty EY, rozwiązania muszą być dopasowane do konkretnego rynku. Jego zdaniem, przykładem rozwiązania, które może ograniczać szarą strefę w wielu sektorach jest promowanie płatności bezgotówkowych. Bo to właśnie przy płatnościach gotówką łatwiej jest ukrywać transakcję i nie rejestrować związanego z nią dochodu, co pozwala uniknąć płacenia podatków. Płatność elektroniczna zostawia natomiast ślad, a tym samym zmniejsza lukę podatkową w kraju.

Po radykalnym obniżeniu opłaty interchange terminale płatnicze można już spotkać nawet w warzywniakach i kioskach z kwiatami. Jednocześnie istnieje problem niechęci do używania terminali i to w firmach z dużymi obrotami. Osobiście znam w pewnej podwarszawskiej miejscowości letniskowej spory skład budowlany gdzie zamiast paragonów wydawane są ręcznie wypisywane karteczki. Zauważyłem jednak, że jest tam też terminal. Właścicielka na pytanie o płatność kartą stwierdziła, że musiała by mi doliczyć kilkanaście procent do ceny. Takie przykłady najlepiej potwierdzają tezę, że płatności bezgotówkowe mogą skutecznie wpływać na ograniczanie szarej strefy.

Powiązane wpisy


Napisz komentarz

XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>