Sygnaliści w USA – same tajemnice

Fraudbuster
Fraudbuster Pogromca Korupcji i Nadużyć
kontakt

Sygnaliści SEC są otoczeni mgłą tajemniczości. Oficjalnie dlatego, żeby nie spotkała ich zemsta za ujawnienie głęboko ukrywanych naruszeń, które mogą kosztować firmę miliony dolarów. Pokusa zemsty jest pewnie duża, ale tajemnica wokół whistleblowerów może budzić niepokój.

22 października 2020 sygnalista dostał najwyższą nagrodę w programie SEC Whistleblower Program. Było to 112 milionów dolarów. Wcześniej dwaj sygnaliści dostali po 50 milionów. To ogromne pieniądze, o których wydawaniu opinia publiczna prawie nic nie wie. Gdyby taką tajemnicą otoczone było wydawanie tak ogromnych pieniędzy w innych krajach to czy nie budziło by to niepokoju? Czy taki scenariusz nie wywołałby poważnej analizy ze strony prasy, organizacji międzynarodowych i strażniczych organizacji pozarządowych – pyta na Blogu FCPA Harry Cassin. 

Autor przytacza dane na temat nagród przyznanych whistleblowerom. Od 2012 roku SEC nagrodziła 123 osoby zdumiewającą kwotą 731 milionów dolarów. Informacje od tych właśnie 123 osób zostały wybrane jako wartościowe spośród ponad 40 tysięcy zgłoszeń. Dlaczego pozostali sygnaliści zostali pominięci? Dlaczego nie ma publicznej listy kryteriów jakie trzeba spełnić, żeby informacja została doceniona i nagrodzona przez SEC? Jak wygląda przeglądanie napływających informacji. Czy jest niezależna rada, która decyduje o kwalifikowaniu spraw? Czy istnieje proces odwoławczy od decyzji SEC?

Ustawa Dodda-Franka wymaga by nie ujawniać informacji mogących prowadzić do zdemaskowania informatora. Ale dlaczego – pyta autor. Czy opinia publiczna nie powinna wiedzieć komu dziękować? Czy Stany Zjednoczone nie są w stanie ochronić sygnalisty?

A co z ewentualnymi konfliktami interesów? Czy istnieje niezależny organ, który je bada? Czy istnieje droga odwoławcza od decyzji SEC? Autor ma też wątpliwości co do wysokości nagród, jakie dostają sygnaliści. SEC podkreśla, że wypłaca je z pieniędzy jakie odzyskuje od złoczyńców. Jednak te pieniądze nie należą do SEC a do skarbu USA. A poza tym to podatnicy płacą federalne pensje.

Na zakończenie Harry Cassin podkreśla, że nie zarzuca nikomu niczego niewłaściwego. Jednak kwestionuje program nagród, który wydaje się odbiegać od normalnych standardów przejrzystości.

Powiązane wpisy


Napisz komentarz

XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>