RODO – dane osobowe po partnersku?

Fraudbuster
Fraudbuster Pogromca Korupcji i Nadużyć
kontakt

RODO ma za zadanie dać obywatelom możliwość zapanowania nad własnymi danymi osobowymi.  Mamy wiedzieć, kto nimi dysponuje, po co, jak je przetwarza. Mają przestać do nas dzwonić, tajemnicze firmy, z którymi nigdy nie mieliśmy do czynienia.

Telefony z zaproszeniami na badanie serca, prezentację garnków, czy odkurzaczy ewentualnie na wycieczkę w atrakcyjne miejsce dzwonią do nas od lat. Bardzo często zapraszający zna wiek zapraszanego. Sam telefon może być wytypowany przypadkiem, ale wiek właściciela już nie. Skąd firmy mają takie dane? Na tak postawione pytanie zwykle dzwoniący nie jest w stanie odpowiedzieć. Na żądanie usunięcia danych zwykle nie odpowiada.

Niby dane osobowe są od wielu lat chronione, niby mamy prawo wglądu, poprawienia, usunięcia, ale w praktyce nie mamy nawet pojęcia gdzie mielibyśmy je oglądać. Są przypuszczalnie w setkach baz, które sprzedają je w pakietach opracowanych wedle zadanych przez klienta kryteriów. Zdarza się, że jedną z ważnych cech osób zapraszanych ma być zaawansowany wiek mogący oznaczać podatność na manipulację. Ostatnio UOKiK dotkliwie ukarał kilka takich podmiotów.

RODO ma ucywilizować relacje między firmami zbierającymi i przetwarzającymi dane a obywatelami. Jak pisze Katarzyna Szymielewicz z fundacji Panoptykon jednym z fundamentów RODO jest przejrzystość. Zainteresowana osoba ma wiedzieć, kto przetwarza dane, jak je przetwarza, czy na przykład profiluje je. Wszystkie informacje mają być łatwo dostępne, podane w zrozumiały dla laika sposób i jeszcze mają trafić w odpowiednim momencie.

Zanim podamy nasze dane osobowe firma, która chce je pozyskać będzie musiała po 25 maja poinformować nas dokładnie, kim jest i co zamierza z nimi zrobić. I tak na przykład: czy będzie chciała wykorzystać nasze dane do celów marketingowych, czy będzie chciała wpływać na nasze zachowanie, albo przekazywać nasze dane innym podmiotom. To wszystko mamy wiedzieć, zanim wyrazimy zgodę. Jeśli firma wpadnie później na pomysł, żeby z naszymi danymi zrobić cos jeszcze, musi nas o to spytać zanim to zrobi. RODO zobowiązuje też podmiot przetwarzający dane do pozostawienia nam czasu na świadome podjęcie decyzji, co do ich udostępnienia.

A co jeśli firma weszła w posiadanie naszych danych z innego źródła? Wtedy będzie musiała nas w rozsądnym czasie poinformować o tym fakcie. W rozsądnym, ale nie dłuższym niż miesiąc od pozyskania danych. Informacja powinna też obejmować przewidywany sposób wykorzystania danych osobowych i informację skąd one trafiły do danego administratora.

Co podkreśla fundacja Panoptykon w żadnym wypadku wdrażanie RODO nie powinno polegać na opresyjnych dla użytkownika wyskakujących okienkach, liczących po kilka stron politykach prywatności i tym podobnych działaniach, do których się przyzwyczailiśmy. Przetwarzający dane ma zadbać o naszą wygodę.

Powiązane wpisy


Napisz komentarz

XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>