Problem z recyclingiem i utylizacją śmieci

Fraudbuster
Fraudbuster Pogromca Korupcji i Nadużyć
kontakt

Mamy niewydolny system recyclingu i innych metod przerabiania śmieci. Mieszkańcy płacą coraz więcej za odbiór mimo, że wprowadzono segregację na pięć frakcji. Producentom opakowań nie zależy na przetwarzaniu swoich produktów, bo praktycznie nie płacą za wprowadzanie ich do obrotu – zwraca uwagę Polityka.

Co chwila wybuchają nowe afery śmieciowe. Ostatnio media obiegła informacja, że w gminie Purda ktoś wyrzucił do lasu pół miliona zużytych opon samochodowych i baki na benzynę. Zatrzymano dwóch mężczyzn, których nagrał monitoring. Polsat news podał, że mężczyźni działali na zlecenie firmy utylizującej odpady.

Stałym problemem są płonące sortownie odpadów. Niektóre płoną wielokrotnie informuje Poranny.pl. Niedługo w lasach mogą się pojawić opakowania po środkach ochrony roślin. Na razie rolnicy oddają je do sklepu, w którym je kupili. Stamtąd są odbierane i jadą do spalarni. Problem w tym, że w Polsce jest już tylko jedna spalarnia, która może przyjmować takie niebezpieczne opakowania – mówi osoba z branży. System się zatka, ale śmieci nie znikną.

Za śmieci odpowiadają samorządy. To one ustalają sposób naliczania opłaty za wyrzucane przez nas rzeczy. Systemy są różne: od mieszkańca, od powierzchni mieszkania, czy od zużycia wody. Wszystkie są niedoskonałe i budzą sprzeciw części społeczności, która czuje się niesprawiedliwie potraktowana. Producenci opakowań wprowadzają na rynek coś, co za chwilę będzie odpadem właściwie za darmo, bo dopłacają do systemu tylko 80 milionów złotych rocznie – informuje Polityka. Cały system gospodarki odpadami kosztuje, co roku siedem miliardów. Gdyby dopłacili dwa, trzy miliardy to mieszkańcy płaciliby mniej. Mało płacą też właściciele nieruchomości niezamieszkanych, czyli biurowców czy galerii handlowych. Nie pokrywają nawet połowy kosztów produkowanych odpadów.

Do tych kłopotów dochodzi jeszcze słaba jakość sortowanych śmieci. Zwyczajnie nie potrafimy tego robić. Według ankiety ARC Rynek i Opinia oraz Forum Odpowiedzialnego Biznesu dwie trzecie Polaków twierdzi, że śmieci segreguje. Jednak tylko 15 proc. prawidłowo odpowiada na pytania, jak to robić – pisze Polityka. Firmy potrzebujące surowców wtórnych do produkcji, na przykład papiernie, wolą surowiec sprowadzić z zagranicy, niż brać polski.

W rezultacie posegregowane odpady jeżdżą po całej Polsce szukając jakiegokolwiek odbiorcy i mają ostatecznie szansę spłonąć w przypadkowym pożarze. W branży funkcjonuje określenie – recycling w chmurze – przytacza tygodnik Polityka.

Powiązane wpisy


Napisz komentarz

XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>