Praca zdalna jest prawnie nieuregulowana

Fraudbuster
Fraudbuster Pogromca Korupcji i Nadużyć
kontakt

Praca zdalna jest w Polsce nieuregulowana prawnie – stwierdza tygodnik Polityka. Legalna jest tylko, dlatego, że przewiduje ją tarcza 4.0 ale nie ma tam wielu potrzebnych pracownikom i firmom przepisów. A nawet tych przepisów za chwilę nie będzie, bo czwartego września kończy się ich żywot.
Kolejne przepisy zwane tarczami antykryzysowymi były uchwalane szybko, bo taka była potrzeba chwili. Siłą rzeczy nie obejmowały one całej skomplikowanej problematyki pracy wykonywanej nie w biurze a zazwyczaj we własnym domu. Kodeks pracy nie przewiduje pracy zdalnej, czy home office. Jest w nim przewidziana telepraca, ale pojęcie to jest węższe i zdefiniowane nieprecyzyjnie – opisuje tygodnik Polityka.
W połowie marca, gdy firmy wysłały załogi do pracy zdalnej nikt nie był na to przygotowany. Jeśli pracownik dysponował w firmie laptopem, to go zabierał do domu. Jeśli nie, to musiał pracować na własnym sprzęcie. Ale miała być to sytuacja przejściowa i krótkotrwała. Teraz widać już, że wysyłanie pracowników do domów będzie się powtarzało. Możliwe też, że część załóg będzie w firmie a część w domach. Ale to wszystko jest jeszcze niepewne.

Praca zdalna przywitana entuzjastycznie

Na początku praca zdalna została przyjęta przez pracodawców entuzjastycznie. W badaniach SGH oraz Future Business Institute przeprowadzonych głównie wśród menedżerów oraz właścicieli małych i średnich przedsiębiorstw 83 procent z nich uznało, że wszyscy w ich firmach mogą pracować zdalnie. Zaledwie osiem procent odpowiedziało, że w ich firmach nie ma wcale takiej możliwości.
Pracodawcy odkryli, ze praca zdalna może oznaczać oszczędności. Nie trzeba na przykład ciągle sprzątać i odkażać pomieszczeń, zużywać tyle prądu itp. Ale pojawiły się też negatywy. Okazało się, że ponad 20 procent pracowników nie ma kwalifikacji do pracy zdalnej a aż 18 procentom brakuje do jej wykonywania rozwiązań technicznych – pisze Polityka. A to oznacza koszty. Okazało się też, że wielu menedżerów nie jest w stanie ocenić efektywności pracy podwładnych, jeśli nie ma ich na oku.
W sytuacji, gdy nie wiadomo, jak długo będzie obowiązywała praca zdalna trudno decydować się na inwestycje. Sam laptop dla pracownika to kilka tysięcy złotych. A firmy powinny też zainwestować w systemy zabezpieczające dane.

Ochrona pracownika przy pracy zdalnej

Nie tylko przedsiębiorcom potrzebne są stabilne przepisy regulujące prace zdalną. Pracownicy też tego potrzebują. W sytuacji kryzysu gospodarczego to pracodawcy mają przewagę nad pracownikami. Tymczasem większość pracowników umysłowych, czyli tych, którzy mogą wykonywać pracę zdalną nie należy do związków zawodowych. Nie ma ich wiec, kto reprezentować i są zdani na dobrą wolę pracodawcy.
Pracownicy ponoszą koszty pracy zdalnej. Zwykle pracują na własnym sprzęcie, zużywają prąd, za który nikt im nie zwraca. Niektórzy mający do tego warunki wydzielili w mieszkaniu pokój do pracy. Zdarza się, że szefowie wychodzą z założenia, że skoro podwładny pracuje w domu, to może pracować na okrągło. I jest jeszcze nieuregulowana sprawa wypadków przy pracy. Jeśli pracownik złamie nogę w pracy, czy w drodze do niej to jest to wypadek w pracy, ale jak złamie nogę w domu w drodze do toalety, to jaki to wypadek?
A jednocześnie wśród pracodawców można zauważyć myślenie, że praca zdalna opłaca się pracownikom. Oszczędzają przecież czas i pieniądze na dojazdach – zauważa Polityka.

Powiązane wpisy


Napisz komentarz

XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>