Oszustwa w szachach

Fraudbuster
Fraudbuster Pogromca Korupcji i Nadużyć
kontakt

Królewska gra, od zawsze otoczona była nimbem tajemniczości. Od początku też zdarzały się oszustwa w szachach. Już sama szachownica była uznawana za niezwykły, prawie magiczny przedmiot.

Tajemniczości szachów przysłużyła się na pewno legenda o filozofie, który wynalazł szachy. Król obiecał mu za to nagrodę jaką sobie tylko wymarzy. Filozof poprosił więc króla o taką nagrodę: “Za pierwsze pole szachownicy daj mi jedno ziarno, za drugie dwa, za trzecie cztery, za czwarte osiem. Za każde następne daj mi dwa razy więcej ziaren niż za poprzednie pole.” Tyle ziaren nie było w królestwie. Czy można to uznać za oszustwo? Filozof pewnie zdawał sobie sprawę z tego o co prosi, król zapewne nie wiedział na co się godzi.

Jednym z najbardziej znanych oszustw związanych z szachami był mechaniczny Turek. Wynalazł go w XVIII wieku baron Wolfgang von Kempelen. Na partyjkę z tajemniczą maszyną namówił nawet samego Napoleona. Jednak to nie maszyna grała. W środku siedział człowiek i to on przestawiał figury. Podobnych rozwiązań było później jeszcze przynajmniej kilka.

Zdarzało się też dawanie znaków zawodnikowi przez kogoś z publiczności. Pewien szachista porozumiewał się mrugając oczami. Jak się okazało posługiwał się alfabetem Morse’a.

Bywały zmowy. Gracz specjalnie przegrywał, żeby pomóc zawodnikowi ze swojej drużyny zdobyć punkty.

Jednak oszustwa w szachach na szeroka skalę, rozpoczęły się po głośnych rozgrywkach arcymistrza Garri Kasparowa, ze zbudowanym specjalnie w tym celu komputerem Deep Blue. W pierwszym pojedynku Kasparowowi udało się pokonać superkomputer. Jednak rok później ulepszona maszyna zdecydowanie zwyciężyła arcymistrza. To był maj 1997 roku i był to przełom.

Dzisiejsze silniki szachowe sprawiają, że człowiek nie ma żadnych szans. W innych dyscyplinach sportu doping zwiększa szanse oszusta. Jednak jeśli nie będzie wyćwiczony w danej aktywności, nie zwycięży. W szachach sprawdzane było działanie rożnych substancji psychoaktywnych. Jednak nie zwiększały one szans zawodników. Wykorzystanie silnika szachowego jest jednak dopingiem totalnym. Osoba nie mająca pojęcia o szachach, może zwyciężyć z arcymistrzem.

Oszustwa w szachach z wykorzystaniem silników można podzielić na dwie kategorie w zależności od sposobu korzystania z dopingu. Jeden, to mikro słuchawka w uchu zawodnika. W tym przypadku potrzebny jest współpracownik, który będzie miał dostęp do silnika. Drugi sposób, to ukrycie telefonu w toalecie. Wydaje się, że ten drugi sposób jest częściej stosowany. W pierwszym przypadku oszust może wpaść podczas sprawdzania przy wejściu na turniej. W drugim zwykle podejrzane jest częste wychodzenie do toalety i późniejsze szybkie reakcje na ruchy przeciwnika.

Można założyć, że szczególnie podatne na oszustwa w szachach są turnieje rozgrywane, w dobie COVID-19, na odległość. Właśnie tak odbywały się zawody Magnus Carlsen Invitational. W czasie turnieju sędziowie mieli podgląd na zawodników z kilku kamer. Szachistów kontrolował też software, a poza tym kontrolowali sami siebie. Niezawodnym detektorem jest zbiorowa świadomość najlepszych – mówił niemiecki arcymistrz Jan Gustafsson. Oni trzymają w głowach bezmiar szachowych konfiguracji, potrafią je przypisać do konkretnych, rozegranych nawet w prehistorii partii, doskonale odróżniają rozgrywkę ludzką od zdehumanizowanej. I nigdy nie strzeli im do głowy, by oszukiwać – stwierdził.

Powiązane wpisy


Napisz komentarz

XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>