Odpowiedzialność podmiotów zbiorowych – praktyczne konsekwencje dla firm

Jarosław Grzegorz
Jarosław Grzegorz Associate Partner
kontakt

Przedstawiony pod koniec maja br. przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt nowelizacji Ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych istotnie wpłynie na funkcjonowanie firm. Tydzień temu opisaliśmy kluczowe zmiany koncepcji, które mają usuwać zapisy powodujące, że obecnie obowiązujące przepisy nie są skuteczne. Dzisiaj chciałbym skupić się na praktycznych konsekwencjach dla firm.

Odpowiedzialność nie tylko za pracowników

Zgodnie z proponowanymi zmianami firma odpowiadać będzie nie tylko na działania swoich pracowników czy członków organów, ale również innych podmiotów (niezależnie od formy prawnej), z którymi bezpośrednio współdziała „w realizacji celu prawnie dopuszczanego”. Może to oznaczać w praktyce odpowiedzialność za działania takich stron trzecich jak m.in.: dystrybutorzy, agenci, doradcy czy podwykonawcy i to niezależnie czy podpisaliśmy z nimi formalną umowę czy nie. Kluczowe znaczenie będzie odrywać należyta staranność zarówno w wyborze partnera biznesowego jak i nadzorze nad jego działalnością.

W praktyce brak kompleksowej weryfikacji kontrahentów będzie znacząco utrudniał lub wręcz uniemożliwiał wykazanie należytej staranności po stronie firmy. Oznacza to brak możliwości wyłączenia odpowiedzialności za działanie strony trzeciej, gdy np. pojawią się zarzuty o charakterze korupcyjnym.

Prewencja już nie tylko dobrowolna

Zawsze łatwiej jest zapobiegać niż leczyć. Stwierdzenie wydawałoby się oczywiste, ale niejednokrotnie trudne do wdrożenia. Tym razem motywować firmy będzie znowelizowana ustawa, która zakłada wprost, że należy aktywnie przeciwdziałać istotnym zagrożeniom, a w szczególności: opracować zasady postępowania na wypadek zaistnienia nieprawidłowości. Winno się przypisać odpowiedzialność za te działania, wskazać, kto nadzoruje przestrzeganie prawa w organizacji oraz usuwać pojawiające się nieprawidłowości. Czy nie brzmi to znajomo? Jak założenia systemu compliance.

Jeszcze raz o sygnalistach

No właśnie, a skąd firma ma się dowiedzieć, że dzieje się cos niepokojącego? W ustawie znalazło się również miejsce dla sygnalistów. I choć o ich roli zostało już w ostatnim czasie powiedziane wiele, zwłaszcza w kontekście projektu ustawy o jawności życia publicznego, to warto podkreślić, że Ministerstwo Sprawiedliwości także dostrzegło ich kluczową rolę w wykrywaniu nieprawidłowości.

Obowiązkiem firmy stanie się weryfikacja zgłaszanych przez sygnalistów – pracowników i nie tylko – informacji o możliwych nieprawidłowościach. Co więcej sygnalista znajdzie się pod ochroną. W przypadku rozwiązania umowy w wyniku zgłoszenia nieprawidłowości, sąd będzie mógł przywrócić sygnalistę do pracy i zasądzić na jego rzecz odszkodowanie lub świadczenie do wysokości miliona złotych.

Sankcje – nie tylko kary finansowe

A brak reakcji na sygnalizowane nieprawidłowości może prowadzić po podwojenia sankcji finansowych, łącznie do 60 mln złotych. Pisaliśmy o tym poprzednio. Kary finansowe i groźba rozwiązania albo likwidacji firmy to sankcje największego kalibru. Nowelizacja Ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych przewiduje także cały katalog mniej radykalnych, ale nadal znaczących kar. Przewidziano np. zakaz promocji i reklamy, zakaz prowadzenia działalności określonego typu, zakaz korzystania z dotacji i subwencji oraz wykluczenie z przetargów publicznych. Sankcje takie mogą obowiązywać od minimum pół roku, do nawet 10 lat.

Ale to nie koniec. Korzyści uzyskane, choćby pośrednio, w wyniku przestępstwa również przepadną. Dla firm korzystających ze wsparcia publicznego istotna może być informacja, że w przypadku uznania ich odpowiedzialności, grozić im będzie konieczność zwrotu otrzymanego wsparcia od momentu popełnienia czynu zabronionego. Listę sankcji zamykają: upublicznienie wyroku, obowiązek naprawienia szkody lub zadośćuczynienia, nawiązka oraz stałe lub czasowe zamknięcie oddziału. Sporo.

Może lepiej przyznać się samemu?

Projekt nowelizacji Ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych przewiduje możliwość dobrowolnego poddania się karze, ale tylko w określonych okolicznościach. Warunkiem podstawowym jest ujawnienie prokuratorowi sprawców czynu oraz istotnych okoliczności. Oznacza to konieczność przeprowadzenia wcześniej wewnętrznego dochodzenia. Firma będzie musiała zapłacić równowartości szkody wynikającej z czynu zabronionego, najniższą karę pieniężną przewidzianą za ten czyn (ale nie więcej niż trzy miliony złotych), koszty postepowania oraz wyrazić zgodę na przepadek mienia lub uzyskanych korzyści.

W zamian prokurator nie będzie prowadził czynności i zamiast występować z aktem oskarżenia, wystąpi z wnioskiem o udzielenie zgody na dobrowolne poddanie się karze. A prawomocny wyrok sądu w tym zakresie nie będzie podlegać wpisowi do Krajowego Rejestru Karnego. Warto pamiętać, że recydywiści nie mają jednak szans na taki tryb.

Powiązane wpisy


Napisz komentarz

XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>