Odpowiedzialność podmiotów zbiorowych – nowe rozdanie

Jarosław Grzegorz
Jarosław Grzegorz Associate Partner
kontakt

25 maja br. Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało nowelizację Ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych, która ma ułatwić ściganie nieuczciwych spółek oraz umożliwić nakładanie znacznie surowszych kar.

Ministerstwo przedstawiło projekt nowelizacji Ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary i zmianie niektórych ustaw. Zaproponowało w nim szereg zmian w stosunku do obecnie obowiązujących przepisów.

Nie sekwencyjnie, ale równocześnie i w jednym miejscu        

O nieskuteczności obecnie obowiązujących przepisów w tym zakresie decyduje w głównej mierze wymóg skazania prawomocnym wyrokiem osoby fizycznej np. członka zarządu czy pracownika firmy. To dopiero umożliwia pociągnięcie do odpowiedzialności podmiotu zbiorowego. W praktyce skazanie, a czasami nawet i określenie bezpośredniego sprawcy okazuje się sporym wyzwaniem, bo ten ukrywa się, przebywa za granicą lub skutecznie odwleka postępowanie sądowe.

Nowe przepisy mają znieść powyższy wymóg. Do wytoczenia sprawy spółce ma wystarczyć jedynie prokuratorskie ustalenie, że doszło w niej do popełnienia przestępstwa. Ministerstwo nie zamierza zrezygnować z pociągania do odpowiedzialności osób fizycznych. O kwestii osobistej odpowiedzialności karnej sąd ma orzekać niezależnie, ale obie sprawy mogą być rozstrzygane w czasie jednego procesu. Co więcej, brak ustalenia sprawcy przestępstwa nie będzie przeszkodą do pociągnięcia firmy do odpowiedzialności.

Zmianie ma również ulec właściwość sądu. Sprawy przeciwko podmiotom zbiorowym rozpoznawać mają te same sądy, które zajmują się powiązanymi sprawami karnymi przeciwko osobom fizycznym. Ma to na celu usprawnienie zarówno przebiegu postępowania jak i obiegu dokumentów procesowych.

Dotkliwe sankcje

Kolejna kluczowa zmiana ma dotyczyć wysokości kary pieniężnej, jaka może zostać nałożona na podmiot zbiorowy. Obecnie może ona wynosić od tysiąca do pięciu milionów złotych. Jest jednak zastrzeżenie, że kwota ta nie może przekroczyć trzech procent rocznego przychodu tego podmiotu. I tu pojawiają się problemy, ponieważ nawet jeśli podmiot dysponuje sporym majątkiem, to o ile nie generuje żadnego przychodu, to wówczas firma i tak nie płaci ani złotówki.

W myśl proponowanych zmian kara dla podmiotów zbiorowych ma wynosić od 30 tysięcy do 30 milionów złotych za złamanie prawa. Jednocześnie limit nie będzie zawierał żadnych odniesień do osiągniętego przychodu, co ma umożliwić nakładanie grzywny również na te podmioty, które nie wykazują przychodów. Jeśli w przypadku zgłaszanych wewnętrznie informacji o możliwych nieprawidłowościach przedsiębiorstwo nie przeprowadzi postępowania wyjaśniającego i nie usunie nieprawidłowości, to górny limit kary wzrośnie do 60 mln złotych. Ale to nie koniec proponowanych sankcji. Oprócz kar pieniężnych projekt nowelizacji przewiduje orzeczenie rozwiązania albo likwidacji podmiotu zbiorowego w przypadkach najpoważniejszych przestępstw, które zagrożone są karą pozbawienia wolności powyżej pięciu lat.

W pogoni za peletonem

Proponowane zmiany, mimo że radykalne, nie powinny dziwić. O dwóch kluczowych przepisach, które ma znieść proponowana nowelizacja, czyli wymogu wcześniejszego skazania osoby fizycznej, oraz odniesieniu wysokości kary do poziomu przychodu – można było przeczytać już w 2013 roku, w raporcie z fazy trzeciej implementacji przez Polskę Konwencji OECD o zwalczaniu przekupstwa zagranicznych funkcjonariuszy publicznych.

OECD już wówczas zwracało uwagę na powyższe niedoskonałości polskiej legislacji. Podkreślano, że naruszają postanowienia konwencji, ale też mogą stanowić poważne bariery skutecznie utrudniające karnie podmiotów zbiorowych.

Pięć lat od opublikowania raportu OECD pojawił się projekt dostosowania obowiązujących przepisów prawa do stosowanych w innych krajach rozwiązań. Jak podkreśla Ministerstwo Sprawiedliwości, proponowana nowelizacja oparta jest na rozwiązaniach stosowanych m.in. we Francji, Holandii, Danii i Włoszech.

Zgodnie z komunikatem Ministerstwa Sprawiedliwości, projekt przeszedł już uzgodnienia wewnątrzresortowe i wkrótce zostanie przekazany do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych. Przewidywana data wejścia w życie nowelizacji nie jest jeszcze znana. Niemniej vacatio legis wyniesie jedynie trzy miesiące.

O dalszych konsekwencjach dla firm wynikających z proponowanej nowelizacji napiszemy wkrótce. Zajmiemy się m.in. znaczeniem należytej staranności, obowiązkowymi działaniami prewencyjnymi, przesłankami wszczynania postępowania przeciwko firmie, ochroną sygnalistów oraz okolicznościami umożliwiającymi dobrowolne poddanie się odpowiedzialności przez podmiot zbiorowy.

Powiązane wpisy


Napisz komentarz

XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>