Obywatelski projekt ustawy o ochronie sygnalistów – wysłuchanie publiczne

Fraudbuster
Fraudbuster Pogromca Korupcji i Nadużyć
kontakt

Obywatelski projekt ustawy o ochronie sygnalistów doczekał się pod koniec września wysłuchania publicznego na Uniwersytecie Warszawskim. Dokument został przygotowany przez Fundację im. Stefana Batorego, Helsińską Fundację Praw Człowieka, Forum Związków Zawodowych i Instytut Spraw Publicznych.

Dyskusję na Uniwersytecie Warszawskim otworzył Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. Wzięli w niej udział przedstawiciele organizacji pozarządowych, wymiaru sprawiedliwości, posłowie, a także zwykli obywatele i osoby, które mają osobiste doświadczenie, jako sygnaliści.

Adam Bodnar zwrócił uwagę na fakt, że projekt nie zawęża listy spraw, które mogą być zgłaszane przez sygnalistów. To atut tego dokumentu. Jak powiedział, w biurze RPO są dwa prądy, jeśli chodzi o ochronę sygnalistów. Jeden to ochrona sygnalistów będących pracownikami, w rozumieniu kodeksu pracy. Drugi to ochrona sygnalistów – funkcjonariuszy. Tu sytuacja jest dużo bardziej skomplikowana ze względu na konieczność wykorzystania drogi służbowej i możliwość konfliktu z prawem w razie ujawnienia informacji na zewnątrz.

Zdaniem RPO obywatelski projekt ustawy o ochronie sygnalistów wymusza na pracodawcach powołanie struktury wewnętrznej do bezpiecznego informowania o nieprawidłowościach.

Według Wojciecha Klickiego z Fundacji Panoptykon szczególnie cenne jest, że organizacje pozarządowe wyszły poza swój naturalny obszar działania. Tym razem nie skończyły na krytyce, tylko zaproponowały konkretne rozwiązania problemu w formie gotowego projektu ustawy..

Poseł Marcin Święcicki zwrócił uwagę, że często szef wie o nieprawidłowościach. Z tej perspektywy przewidziany w projekcie obowiązek wykorzystania najpierw drogi wewnętrznej może być pozbawiony sensu. Podważył też zapis, że jeśli sygnalista ma interes osobisty to nie przysługuje mu ochrona. Jego zdaniem liczyć się powinien tylko fakt zgłoszenia w dobrej wierze nieprawidłowości. Może się przecież okazać, że sygnalista informujący o działaniach swojego szefa zastąpi go na stanowisku, bo jest zwyczajnie lepszym fachowcem.

Marta Kiszowara, sędzia Sądu Rejonowego w Białymstoku współpracowała z Fundacją Batorego w początkach powstawania projektu. Zwróciła uwagę na edukacyjną rolę dobrej legislacji. Wprowadza ona do obiegu społecznego pewne pojęcia, zmienia mechanizmy środowiskowe. Rodzi się świadomość istnienia pewnych uregulowań prawnych. Dobre ustawy tworzą społeczeństwo obywatelskie – uważa sędzia Kiszowara. Ta ustawa powinna wejść w życie. Ma dobrą definicję, dobre rozwiązania, ona tworzy trzon pewnej idei: co to jest sygnalista, że to nie jest donosiciel, denuncjator, że to nie jest osoba, która działa we własnym interesie. To osoba która działa w interesie publicznym.

Na razie nie wiadomo czy obywatelski projekt ustawy o ochronie sygnalistów stanie się przedmiotem prac sejmowych.

Dowiedz się więcej o projekcie Ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych:
Praktyczne konsekwencje dla firm wynikające z projektu nowej ustawy

Powiązane wpisy


Napisz komentarz

XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>