NIK o nieprawidłowościach w strefach płatnego parkowania

Fraudbuster
Fraudbuster Pogromca Korupcji i Nadużyć
kontakt

NIK zbadał działanie stref płatnego parkowania w kilkunastu różnej wielkości miastach. Znalazł cały szereg nieprawidłowości, jak na przykład bezprawnie pobierane opłaty, ale też anulowane kary z naruszeniem prawa. Przetwarzanie danych osobowych bez upoważnień i źle oznakowane strefy płatnego parkowania. Niektóre uchybienia mogą podważać legalność uzyskiwanych przez miasta dochodów.

Strefy płatnego parkowania powstały w miastach głównie po to, żeby ograniczyć ruch w centrach i wymóc wymianę stojących samochodów. Ale są też sporym źródłem dochodów. W przypadku badanych miast największy dochód ze strefy miał Wrocław. W ciągu 4,5 roku zarobił 49,8 mln złotych.

Przepisy regulujące strefy płatnego parkowania zostały uchwalone w listopadzie 2003 roku i od tego czasu prawie się nie zmieniły. Tymczasem władze miast nadal sobie z nimi nie radzą – wynika z raportu NIK

Żeby ustanowić prawidłowo, zgodnie z prawem strefę płatnego parkowania NIK wylicza trzy elementy:

– Gmina w uchwale musi określić warunki funkcjonowania strefy zgodnie z ustawą o drogach publicznych. Te najważniejsze to limit wysokości opłat oraz sposób ich pobierania.

– Strefy muszą być prawidłowo oznakowane.

– Obsługa stref musi być rzetelna i terminowa. Obsługa obejmuje głównie kontrolę uiszczania opłat za parkowanie, dochodzenie nałożonych kar za brak opłaty, wydawanie abonamentów dla uprawnionych oraz rozliczenia z administratorem strefy.

Gminy nadal nie potrafią podejmować zgodnych z prawem uchwał o powołaniu strefy. Nie potrafią prawidłowo oznakować stref.

Prawo dopuszcza ustanowienie płatnego parkowania w dni robocze. Tymczasem w siedmiu z 17 skontrolowanych miast opłaty pobierano w soboty. Radom gmin nie przeszkadzało, że od 2011 obowiązuje jednolita linia orzecznicza sądów administracyjnych zrównująca soboty z dniami ustawowo wolnymi od pracy.

Oznakowanie aż 13 stref płatnego parkowania było niezgodne z prawem o ruchu drogowym. W przypadku czterech miast oznakowanie było na tyle niepoprawne, że NIK ma wątpliwości, czy pobierane tam opłaty są legalne.

Część miast wymaga podawania numeru rejestracyjnego samochodu na kwicie parkingowym. Zdaniem NIK może to być uznane za nieuprawnione przetwarzanie danych osobowych. Choć jak zaznacza izba stanowiska sądów administracyjnych w tej sprawie są rozbieżne.

Skontrolowane miasta miały też problem z egzekwowaniem kar za parkowanie bez opłaty. Działania trwały miesiącami a w przypadku Gdańska zaległości w tej sprawie wynosiły aż pięć lat – ustalił NIK.

Powiązane wpisy


Napisz komentarz

XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>