Najwyższy czas chronić whistleblowera

Najczęściej ocenia się wpływ kryzysu gospodarczego na poszczególne państwa oraz na zmienne makro i mikroekonomiczne. Pora postawić pytanie, czy kryzys finansowy wpływa na przestępstwa gospodarcze. Do tego tematu nawiązuje artykuł „W kryzysie warto dbać o informatora”, który w dniu 5. września 2012 roku ukazał się na łamach Rzeczpospolitej. Gazeta powołuje się na tegoroczny raport Ernst & Young z 12 światowego badania nadużyć gospodarczych, z którego wynika, że zła koniunktura rynkowa powoduje wzrost liczby przestępstw gospodarczych. Czy w takiej sytuacji w Polsce w sposób wystarczający chroni się whistleblowerów, którzy decydują się na poinformowanie kierownictwa o nadużyciach?

Audyt wewnętrzny vs sygnalista

Rzeczpospolita przedstawia wnioski z naszego badania mówiące, że to pracownicy danej firmy są najlepszym źródłem wiedzy na temat nadużyć w spółce. Przytaczana jest wypowiedź Mariusza Witalisa, że audyt wewnętrzny często nie ma szans na wykrycie nadużyć w spółce, jeżeli pojawiły się na skutek zmowy pracowników. Wynika to z tego, że procedury w spółkach często są tworzone, aby zapobiec nadużyciom dokonywanym przez pojedynczych pracowników Jego zdaniem właśnie w sytuacji zmowy pracowniczej sygnalista pracujący w spółce może pełnić istotną rolę i pomóc w udowodnieniu popełnienia nadużycia.

Polacy negatywnie o whisleblowingu

Artykuł przedstawia wyniki badania CBOS. Wskazują one, że siedmiu na dziesięciu Polaków poinformowałoby o nadużyciach w firmie w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia pracowników. Jednak wskazuje ono, że prawie co dziesiąty Polak stawia znak równości pomiędzy wskazywaniem na nieprawidłowości w spółce a donosicielstwem. Z badania wynika, że Polacy uznają informowanie o nieprawidłowościach za okazanie braku lojalności wobec kolegów z pracy.

„Gorące linie” dla sygnalistów

Gazeta podaje, że istotnym pomysłem na zachęcenie pracowników do przekazywania informacji o nadużyciach są „gorące linie telefoniczne” lub e-mailowe. Z naszych analiz wynika, że w Polsce stosuje je 30% dużych pracodawców. Z kolei Rzeczpospolita informuje, ze „gorące linie” są wykorzystywane głównie przez spółki międzynarodowych koncernów. Przykładem dobrej praktyki w tym zakresie jest sieć handlowa Tesco. Spółka stosuje tzw. Bezpieczną Linię Tesco – narzędzie zarządzane przez zewnętrzną firmę, przez którą pracownicy mogą zgłaszać sytuacje naruszenia prawa albo wewnętrznego kodeksu postępowania firmy. Zaletą tego typu narzędzi jest fakt, że pomagają one chronić wizerunek firmy na zewnątrz, ponieważ pracownicy mają szansę przekazać informacje w ten sposób zamiast przekazywać je do prokuratury lub mediów.

Ochrona informatorów

Dwie trzecie menedżerów pozytywnie ocenia nagradzanie whistleblowerów. Jednak badanie CBOS wskazuje, że informator może spodziewać się kary. Potwierdza to Anna Wojciechowska-Nowak z Fundacji im. Stefana Batorego, która wskazuje, że whistleblowerom grozi zwolnienie z pracy lub sankcje dyscyplinarne. Nadzieję budzą nowe przepisy chroniące informatorów przyjęte przez Polskę konwencją Rady Europy oraz projekt ustawy Fundacji im. Stefana Batorego, który zakłada m.in. ochronę sygnalistów zatrudnionych w oparciu o umowę zlecenie oraz samozatrudnionych.


Napisz komentarz

XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>