Korupcja na drodze – wpadki policjantów

Fraudbuster
Fraudbuster Pogromca Korupcji i Nadużyć
kontakt

Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji wydało poradnik dla policjantów mający im pomóc w uniknięciu korupcji na drodze. To niby proste zadanie, po prostu nie brać, ale z drugiej strony niektórzy kierowcy są bardzo pomysłowi.

W poradniku jest sporo przykładów z życia. Policjant zatrzymał samochód do rutynowej kontroli. Kierowca był pod wpływem alkoholu. Zaproponował 1000 złotych za puszczenie go wolno. Funkcjonariusz pozwolił nietrzeźwemu pojechać do domu po pieniądze. Kierowca nie był jednak dyskretny i sprawa rozeszła się w lokalnym środowisku. Policjant próbował nakłonić kierowcę do milczenia obiecując zwrot połowy łapówki. Potem fałszował dokumentację. W końcu kierowca chyba się zorientował, że też popełnił przestępstwo i wsypał policjanta w Biurze Spraw Wewnętrznych KGP. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że to nie był jakiś tam policjant a komendant posterunku.

Inny kierowca został złapany na prowadzeniu w stanie nietrzeźwości (0,73mg/l). Policjanci zażądali od niego 2000 złotych łapówki. Mężczyzna powiedział, że nie ma przy sobie tyle pieniędzy, ale może pożyczyć od znajomych. Policjanci zawieźli go radiowozem pod wskazany adres. W zastaw wzięli komórkę i kluczyki do samochodu. Kierowca jednak wcale nie miał zamiaru przynosić im pieniędzy. Poszedł spać do domu. Rano, gdy wytrzeźwiał, opowiedział, co się stało policjantom z BSW KGP.

Bardzo ciekawa jest historia pewnego mężczyzny, który polował na policjantów łapowników. Zrobił sobie z tego sposób na zdobywanie środków do życia. Popełniał wykroczenie drogowe, tak żeby policjanci na pewno je widzieli. Zatrzymany od razu przyznawał się do winy, ale mandatu nie chciał płacić. Za wszelką cenę chciał się dogadać. Niektórzy policjanci brali łapówkę. Kierowca zgłaszał się do nich za jakiś czas i pokazywał nagranie, na którym widać jak przyjmują pieniądze. Za nagranie żądał 15000 złotych. I dostawał je. Za szantażowanie policjantów trzy razy siedział w więzieniu, ale wracał do procederu. Miał coraz doskonalszy sprzęt. Przy ostatniej wpadce nagrywał na kilka kamer. Wyszedł z więzienia w sierpniu 2013 roku. „Jak oceniasz prawdopodobieństwo, że nie przyjdzie mu po raz czwarty do głowy ten sam – przecież osobiście sprawdzony i skuteczny przez pewien czas – sposób zarabiania pieniędzy?”, pytają autorzy.

Korupcja kończy się dla policjantów co najmniej wyrzuceniem ze służby i więzieniem w zawieszeniu, albo i bezwzględnym. To skutkuje utratą na zawsze możliwości pracy w służbach mundurowych, straszą autorzy. Jak mantrę powtarzają, że ten, kto zgłasza jako pierwszy przestępstwo korupcyjne, o którym organy jeszcze nie wiedziały unika odpowiedzialności. Jakby chcieli powiedzieć: jak już zrobiłeś głupstwo, to się ratuj.


Napisz komentarz

XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>