Efektywna ocena ryzyka etycznego w łańcuchu dostaw

Agnieszka Abec
Agnieszka Abec Starszy Analityk
kontakt

Po kilku latach upowszechniania się audytów służących ocenie ryzyka etycznego przyszedł czas na weryfikację ich skuteczności jako narzędzia zarządzania w łańcuchu dostaw. Im bardziej jest on złożony i więcej etapów pokonuje produkt, zanim trafi na sklepową półkę, tym trudniej zidentyfikować czynniki ryzyka z nim związane. Przekłada się to na coraz większe wyzwanie, jakim jest weryfikacja, czy poszczególni dostawcy stosują się do wymagań minimalizujących to ryzyko.

Szczególne znaczenie ma to dla sieci handlowych. Wystarczy spojrzeć na mapę dostawców firmy M&S, która liczy 1229 fabryk zatrudniających 787 331 pracowników w 53 krajach. Przy czym liczby te dotyczą wyłącznie  dostawców bezpośrednich, którzy mają też obowiązek rejestracji w bazie Sedex i wypełnienia deklaracji dotyczącej etycznego postępowania. U wielu podmiotów dodatkowo przeprowadzane są audyty etyczne celem weryfikacji czy wdrożone systemy działania zapewniają zgodność z tymi deklaracjami i lokalnym prawem. Podobne procedury obowiązują w wielu międzynarodowych sieciach handlowych działających w naszym kraju.

Zadaniem audytora jest ocena stopnia zgodności postępowania z wymaganiami klienta w zakresie etyki działania. Natomiast raport poaudytowy jest istotnym źródłem informacji o potencjalnych obszarach ryzyka etycznego, społecznego i środowiskowego w poszczególnych ogniwach łańcucha dostaw.

Z mojego doświadczenia wynika, że weryfikacja często ogranicza się do sprawdzenia czy wyjścia ewakuacyjne są dobrze oznakowane, a pracownicy magazynu noszą kaski. Dostawcy pytani o systemy zarządzania etycznego, także wobec swoich własnych dostawców czy podwykonawców najczęściej nie potrafią udzielić odpowiedzi. O wykazaniu skuteczności działania systemów oceny ryzyka etycznego nie wspominając.

Producenci wciąż traktują audyt etyczny jak ocenę warunków pracy w dniu wizyty audytora. Przykładowym obszarem, w którym krajowi dostawcy mijają się z oczekiwaniami swoich klientów jest system nadzoru etycznego nad wszystkimi podmiotami świadczącymi pracę na rzecz organizacji. Pytanie, w jaki sposób przebiega weryfikacja standardów działania agencji pracy tymczasowej czy firm zewnętrznych delegujących swoich pracowników do dostawcy (ochroniarze, personel sprzątający) jest elementem każdego audytu etycznego. Jednak często zaskakuje dostawców. Zakład tłumaczy, że nie ma obowiązku przeprowadzania kontroli warunków pracy u swoich kontrahentów, a zgodnie z prawem, osobom z agencji wystarczy udzielić instruktażu BHP. Z punktu widzenia kryteriów audytu etycznego to jednak za mało.

Z takim problemem spotkałam się przeprowadzając audyt na zlecenie jednej z sieci handlowych w branży spożywczej, której zależało na wykluczeniu ryzyka pracy dzieci w łańcuchu dostaw. Dopiero w dniu wizyty w fabryce okazało się, że znaczna część pracy odbywała się gdzie indziej: gotowe półprodukty były dowożone do zakładu, poddawane finalnej kontroli jakości, pakowane i wysyłane do klienta. Dostawca twierdził, że nie zna warunków pracy u  podwykonawców. Co więcej powołując się na tajemnicę handlową nie ujawnił nawet ich listy. W takiej sytuacji nie mogłam wykluczyć ryzyka wykorzystania pracy dzieci przy produkcji, a zatem podstawowy cel audytu nie został osiągnięty.

Firmy, które chciałyby budować strategię zarządzania łańcuchem dostaw z wykorzystaniem wiedzy zdobytej dzięki audytom powinny zastanowić się, w jakim stopniu obecna forma weryfikacji odpowiada na wyzwania rynku. Oprócz rosnącego poziomu złożoności łańcuchów dostaw są to m.in. niekorzystna sytuacja demograficzna i rosnąca liczba pracowników tymczasowych przy wciąż niskiej świadomości standardów etycznych wśród pracodawców.

 

Powiązane wpisy


Napisz komentarz

XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>