Czy na pewno wiesz co kupujesz? Oszustwa w branży spożywczej

Branża spożywcza od lat boryka się z problemem fałszowania żywności. Niestety problem jest nadal aktualny i coraz częściej spotykany. Główną przyczyną tego rodzaju oszustw są oczywiście względy finansowe.

Możemy wyróżnić dwie główne formy fałszowania żywności. Pierwszą z nich jest zastąpienie deklarowanego składnika składnikiem gorszej jakości lub składnikiem nienadającym się do spożycia. Drugą metodą fałszerstwa jest nieprawidłowe oznakowanie produktu, np. przedłużanie minimalnej daty przydatności do spożycia, błędna deklaracja składu ilościowego produktu lub oznaczenie jego pochodzenia. Oszustwa tego typu każdego roku kosztują konsumentów na całym świecie miliardy dolarów, w niektórych przypadkach mogą prowadzić nawet do śmierci.

Producenci żywności starają się oszukać konsumentów na wiele sposobów. W jogurcie owocowym wcale nie ma owoców, ser zawiera śladowe ilości tłuszczu mlecznego, a jajka mają złe oznakowanie. Wędliny i mięso mają wstrzykniętą wodę, a soki owocowe to właściwie cukier rozcieńczony wodą. Producenci miodu dodają do niego cukier lub syrop glukozowo-fruktozowy. Oszustwa nie omijają także napojów alkoholowych. Wina są wzbogacane o cukier trzcinowy i buraczany, albo owoce bogate w antocyjany nadające piękny kolor, a piwo to czasami po prostu woda, cukier, alkohol i np. sproszkowana żółć bydlęca. Co jakiś czas na świecie pojawia się kolejna wielka afera dotycząca fałszowania żywności. Rzućmy okiem na kilka z nich.

Fałszowanie oliwy z oliwek

International Olive Council stworzyła prawne definicje dla oliwy z oliwek „virgin”, „extra virgin” oraz „oliwy z wytłoczyn oliwek”, które mają pomóc we właściwej kwalifikacji produktów. Oszustwa dotyczą najczęściej najdroższej z oliw, czyli extra virgin.. Do oliwy z oliwek dodawane są m.in. oleje sojowy, kukurydziany, słonecznikowy, palmowy, z orzechów laskowych, z orzechów ziemnych. Czasami dodawane są także chlorofil i beta-karoten. W skrajnych przypadkach oliwa jest podrabiana przy użyciu olejów przemysłowych. Tak było w 1981 roku, kiedy 1,2 tys. osób (600 w Hiszpanii) zmarło po spożyciu oleju rzepakowego zanieczyszczonego chemikaliami, który był sprzedawany jako oliwa z oliwek. Skutki wywołane przez spożycie sfałszowanej oliwy zostały określone mianem Toxic Oil Syndrome.

Niestety niewielu konsumentów jest w stanie wykryć różnicę pomiędzy czystą oliwą z oliwek, a rozcieńczonym olejem. W celu uniknięcia oszustwa chyba najlepsze będzie po prostu zwrócenie uwagi na zbyt niską cenę produktu.

Wysoka cena, jedyny w swoim rodzaju zapach i smak, a do tego prozdrowotne właściwości oliwy z oliwek sprawiają, że oliwę opłaca się podrabiać. Ponadto około 70% światowej produkcji oliwy z oliwek odbywa się na terytorium Unii Europejskiej. Największym światowym producentem oliwy z oliwek jest Hiszpania. Kolejne miejsca zajmują Włochy i Grecja. Sprawia to, że fałszowanie oliwy z oliwek jest jednym z największych problemów w obszarze rolnictwa Unii Europejskiej. Ponadto, według danych UE w wyniku niekorzystnych warunków pogodowych oraz zakażeń upraw bakterią Xylella fastidiosa przewidywany jest spadek zbiorów oliwek w sezonie 2018/2019. Spadek produkcji ma wynieść ok. 50% we Włoszech, Turcji i Tunezji, 35% w Grecji i 20% w Portugalii. Ta sytuacja z pewnością przełoży się na kolejne próby fałszowania oliwy.

Melamina w mleku dla dzieci

W 2008 roku kilka chińskich przedsiębiorstw wzbogacało mleko o substancję chemiczną melaminę. Melamina to substancja służąca do wyrobu materiałów wiążących, farb, lakierów i przedmiotów gospodarstwa domowego. Melamina jest nieprzyswajalna przez organizm ludzki i prowadzi do niewydolności nerek.

Melamina to substancja o wyjątkowo dużej zawartości azotu – stanowi on aż 2/3 jej masy, w typowych białkach jest to jedynie 1/10. To skusiło Chińczyków. Do produktów o niskiej zawartości białka, w tym przypadku mleka rozcieńczonego wodą, dodawano melaminę, która zawyżała ilość azotu, sugerując, że produkt zawiera odpowiednią ilość białka. Oszustwo było trudne do wykrycia, bo melamina jest bezbarwna i rozpuszczalna w wodzie. Proceder był też opłacalny, ponieważ melamina jest dostępna i tania.

Mleko wzbogacone o melaminę było wykorzystywane do produkcji mleka modyfikowanego dla niemowląt. Doprowadziło to do zachorowania ok. 300 tys. osób, w tym hospitalizacji 54 tys. chińskich niemowląt oraz śmierci przynajmniej sześciorga z nich. Światowa Organizacja Zdrowia zaklasyfikowała tę sytuację, jako jeden z największych przypadków zagrożenia bezpieczeństwa żywności w swojej historii.

W związku z aferą, chiński sąd skazał trzy osoby z grupy oskarżonych w sprawie, na karę śmierci. Wobec jednej z tych osób wykonanie kary zawieszono. Osoby skazane na karę śmierci to wytwórcy i dystrybutorzy proszku składającego się głównie z melaminy. W dwóch przypadkach sąd orzekł karę dożywotniego więzienia. Pierwszą z osób skazanych na dożywocie jest mężczyzna, który rozprowadzał na rynku proszek z melaminą, a drugą jest prezes grupy rozprowadzającej skażone mleko na rynku. Dwaj zastępcy prezes grupy zostali skazani na 15 i osiem lat więzienia. W przypadkach innych oskarżonych zasądzono kary od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.

Afera solna

W 2012 roku w Polsce wybuchła tzw. afera solna. Trzy firmy działające na terenie województw wielkopolskiego i kujawsko-pomorskiego kupowały w zakładach chemicznych sól wypadową i odsprzedawały ją, jako sól spożywczą. Taka sól była kupowana przez producentów żywności, w tym zakłady rybne, mięsne, mleczarskie i piekarskie, które dodawały ją do swoich produktów. Proceder ten mógł trwać nawet od 2002 roku.

Sól wypadowa to produkt uboczny produkcji tworzyw sztucznych. Jest stosowana głównie do zimowego utrzymania dróg, ale także w przemyśle energetycznym, chemicznym i garbarskim. Sól wypadowa smakiem i wyglądem niewiele różni się od soli spożywczej. Jaka jest, zatem różnica pomiędzy tymi dwoma rodzajami soli? Sól spożywcza (sól kamienna sprzedawana na polskim rynku) zawiera ok. 99 proc. chlorku sodu. Sól wypadowa to ok. 97,5 proc. chlorku sodu oraz 2,5 proc. zanieczyszczeń antyżywieniowych, takich jak siarczan magnezu, siarczan wapnia oraz żelazocyjanek. Ze względu na te zanieczyszczenia spożycie dużych ilości tej soli może wywołać objawy zatrucia pokarmowego. Istotne w całym procederze było to, że sól wypadowa jest znacznie tańsza od soli spożywczej.

W wyniku afery solnej zatrzymano właścicieli firm sprzedających sól, w sumie pięć osób. W wyniku postępowania prokuratorskiego nie udowodniono, żeby sól wypadowa była szkodliwa dla zdrowia lub życia ludzkiego. Prokuratura umorzyła postępowanie po trzech latach.

To tylko niektóre przypadki oszustw w branży spożywczej. Niestety oszustwa takie są ciężkie do wykrycia przez konsumenta. W Polsce kontrolę, nad jakością produktów spożywczych sprawują Główna Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolnospożywczych oraz Państwowa Inspekcja Sanitarna. Warto śledzić informacje publikowane przez te instytucje na ich stronach internetowych, gdzie publikowane są informacje o nieprawidłowościach wykrytych w czasie kontroli.

Powiązane wpisy


Napisz komentarz

XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>