Chroń swoją tożsamość

Fraudbuster
Fraudbuster Pogromca Korupcji i Nadużyć
kontakt

Choć 97% osób deklaruje, że niszczy dane wrażliwe, to rzeczywistość nie jest aż taka różowa. Organizatorzy akcji „Nie daj się okraść, chroń swoją tożsamość ” zajrzeli Polakom do śmietników. Okazało się, że można tam znaleźć wiele ciekawych danych.

Ankieterzy „Nie daj się okraść, chroń swoją tożsamość” przejrzeli na stacji przeładunkowej w Warszawie cztery tony papieru zebranego w ciągu dwóch tygodni w mieście. Znaleźli tam 1,6 tysiąca dokumentów. Część była przedarta na pół, co nie przeszkadzało ich odtworzeniu. Znaleźli też uporządkowane w teczkach, czy zbindowane.

Co tam było? Na przykład: listy płac pracowników, umowy z kontrahentami, zawiadomienia o przejęciu majątku konkretnych osób, listy uczestników wyjazdów z adresami i numerami PESEL. Były też akty notarialne, wypełnione PIT-y, świadectwa ślubów, kopie dowodów osobistych, praw jazdy, dokumentacja medyczna. „Znaleźliśmy też cały plik dokumentów dotyczących konwoju między bankami: którędy i kiedy będą wiezione pieniądze, wraz ze zdjęciami konwojentów, trasą i godziną, o której wyruszają” – opowiadała „Polityce”  dr Anna Wilk, socjolog współprowadząca akcję „Nie daj się okraść, chroń swoją tożsamość ”.

Według jej obserwacji wrażliwe dane coraz rzadziej są wyrzucane przez firmy. Wcześniej trafiały się całe komplety dokumentacji medycznej ze szpitali. Teraz ankieterzy nie znaleźli takich rzeczy. Wrażliwe dane najczęściej wyrzucamy sami. Ludziom wydaje się, że w wyrzucanych dokumentach nie ma niczego nadzwyczajnego. Ale znając imię, nazwisko, adres zameldowania i PESEL złodziej jest w stanie ukraść naszą tożsamość i wziąć na nas kredyt – zwraca uwagę badaczka. Zanim sprawa się wyjaśni upływają średnio trzy lata w czasie, których musimy spłacać nie swoje długi – ostrzega.

Zdaniem Anny Wilk najbardziej zagrożoną kradzieżą tożsamości grupą są ludzie młodzi. Mają dostęp do najnowszych technologii, nie kontrolują swoich historii bankowych. Zwykle też nie sprawdzali się w Biurze Informacji Kredytowej. Każdy Polak może to zrobić bezpłatnie, co pół roku i powinien to robić, żeby wiedzieć, czy ktoś na jego nazwisko nie zaciągnął kredytu. Tymczasem tylko 5% osób zadeklarowało, że kiedykolwiek sprawdzało się w BIK – twierdzi badaczka.

Powiązane wpisy


Napisz komentarz

XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>